Ktoś zniszczył tamę bobrów w Lesie Mokrzańskim. To zaburzyło cały ekosystem, a teren wysechł - Radio Wrocław

Ktoś zniszczył tamę bobrów w Lesie Mokrzańskim. To zaburzyło cały ekosystem, a teren wysechł

| 11 miesiecy temu, 2025-07-31, 10:04
Ktoś zniszczył tamę bobrów w Lesie Mokrzańskim. To zaburzyło cały ekosystem, a teren wysechł – W tych miejscach zniszczono tamę bobrów w Lesie Mokrzańskim.
W tych miejscach zniszczono tamę bobrów w Lesie Mokrzańskim.
Fot. Ratujmy Las Mokrzański

Wolontariusze organizacji ekologicznej w ramach współpracy z inicjatywą Ratujmy Las Mokrzański, którzy monitorują działalność bobrów, zauważyli, że jedna z tam została zniszczona. Konstrukcja regulowała stan wody, a co za tym idzie – rozwój ekosystemu znajdującego się tam lasu łęgowego. Prawdopodobnie z tego powodu podmokły teren lasu łęgowego niemal całkowicie wysechł, mówi Jakub Korczyński z Fundacji The Climate Lab:

- Jej rozebranie zagraża temu siedlisku, które tam powstało. Chcielibyśmy się dowiedzieć właśnie, kto to zrobił i dlaczego. Dlatego, że uważamy, że to siedlisko przyrodnicze powinno zostać tam zachowane. I tak ono nie ma jakiejś specjalnej wartości gospodarczej, także mogło być taką właśnie ostoją bioróżnorodności w sercu Lasu Mokrzańskiego.

Zobacz: Zniknęła góra śmieci na Bystrzyckiej po interwencji Radia Wrocław. Sygnały dostajemy od naszych słuchaczy

 

Sprawę przekazano organom ścigania

Bobry objęte są częściową ochroną, co oznacza, że rozbieranie zbudowanych przez nie tam wymaga zgody Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Ponieważ RDOŚ nie udzielił takiej zgody, sprawę przekazano organom ścigania. Karą za niszczenie tam bez zgody RDOŚ może być areszt lub grzywna.

- W związku z tymi informacjami, które przekazał nam wnioskodawca, biorąc pod uwagę to, że takiego zezwolenia Regionalny Dyrektor nie wydawał, przekazaliśmy te informacje organom ścigania - mówi Karolina Motyka z RDOŚ.

Jak informuje Karolina Motyka, rocznie RDOŚ wydaje na cały Dolny Śląsk około 32 zezwoleń na rozebranie tam zbudowanych przez bobry. Zazwyczaj są to wnioski Wód Polskich, jednostek samorządu terytorialnego i zarządców dróg. Rzadko o rozebranie tamy wnioskują nadleśnictwa. W lesie Mokrzańskim od 2 lat nie wydano żadnego zezwolenia.

Po terenach znajdujących się pod pieczą bobrów Mirosławę Kuczkowską oprowadził Jakub Korczyński z Fundacji The Climate Lab:

1.0x
00:00
00:00

Sprawdź też: Chcieli osuszyć stawy, ale powstrzymali ich mieszkańcy. Teraz powstanie tam rezerwat?

Zdjęcia

Komentarze (1)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Nick Lauda 2025-07-31 23:11:54 z adresu IP: (188.33.xxx.xxx)
Idiotów i alkoholików w tym lesie akurat nie brakuje, sądząc po ilości zniszczeń i zanieczyszczeń.