Akcja ratunkowa nad zbiornikiem Zimnik. Służby walczyły o życie mężczyzny - Radio Wrocław

Akcja ratunkowa nad zbiornikiem Zimnik. Służby walczyły o życie mężczyzny

Andrzej Andrzejewski
Andrzej Andrzejewski, BT
| 10 miesiecy temu, 2025-08-10, 19:32
Akcja ratunkowa nad zbiornikiem Zimnik. Służby walczyły o życie mężczyzny – Akcja ratunkowa
Akcja ratunkowa
Fot. Andrzej Andrzejewski

20:13 AKTUALIZACJA

Zakończyła się akcja ratunkowa nad Jeziorem Zimnik k. Jawora. Płetwonurkowie z Legnicy pół godziny od zgłoszenia znaleźli zaginionego pod wodą mężczyznę. Dwie ekipy pogotowia ratunkowego - mimo intensywnej i długiej akcji reanimacyjnej - ostatecznie stwierdziły, że człowiek nie żyje.

Tuż przed tragedią nad zbiornikiem wypoczywało i zażywało kąpieli około 50 osób, w tym rodzice z dziećmi. Przy każdej drodze dojazdowej do zbiornika od lat wiszą znaki informujące o zakazie pływania w jeziorze.

19:32

Trwa akcja ratunkowa nad zbiornikiem Zimnik. Strażacy z Jawora i Legnicy przez ponad pół godziny szukali mężczyzny, który zniknął pod wodą. W tej chwili na brzegu ratownicy prowadzą reanimację.

Kiedy oficer dyżurny otrzymał alarm o zaginięciu mężczyzny pod powierzchnią Jeziora Zimnik, płetwonurkowie z Legnicy akurat byli w pobliżu. Bo kończyli właśnie pomagać dopłynąć do brzegu pięcioosobowej załodze żaglówki, która przewróciła się na zbiorniku retencyjnym Słup. Błyskawiczny przejazd, zrzut łódki na jezioro i... poszukiwania mężczyzny pod wodą trwały wiele minut. Ostatecznie udało się go odnaleźć i wyciągnąć na powierzchnię. Jest nieprzytomny. Teraz dwie ekipy pogotowia ratunkowego na przemian prowadzą resuscytację.

Przeczytaj także: Wypadek w Kątach Wrocławskich. Motocykl w krzakach, dwie osoby w szpitalu. Lądował helikopter LPR

Zdjęcia

Komentarze (8)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Jezioro 2025-08-16 15:44:25 z adresu IP: (188.146.xxx.xxx)
Woju to ty się mylisz a nie dziennikarz. Popatrz na mapie.
~Woju222 2025-08-12 14:10:27 z adresu IP: (37.248.xxx.xxx)
Może Pan redaktor zapozna się z definicją jeziora..zimnik to stare wyrobisko granitu a nie żadne jezioro.
~Nick 2025-08-11 14:57:38 z adresu IP: (83.27.xxx.xxx)
Conajmniej żałosne jest to co pani pisze. Po pierwsze zero doinformowania, czytać w sieci to sobie każdy może. Nikt ani przez sekundę nie wspomniał o alkoholu więc skąd te wnioski ? Naprawdę mnie zastanawia czy taki poziom zawiści nie boli.
~Nick 2025-08-11 14:53:40 z adresu IP: (93.159.xxx.xxx)
Wie pani co. Jest to tragedia dla rodziny i pisać taki komentarz to aż wstyd. Człowiek ani nie skakał do wody ani nie szalał jedyne co to się poślizgnął. Proszę się zastanowić gdyby taki przypadek trafił się u pani. Też chciałaby pani czytać takie komentarze?
~Ona 2025-08-11 13:46:41 z adresu IP: (188.33.xxx.xxx)
Ciekawe czy trzeźwy? Nie pamiętam żeby ktokolwiek się tam utopił. Jeżeli wyjdzie, że po alko, normalni nie powinni z tego powodu pokutować, np. zamknięciem na dobre tego "naturalnego" kąpieliska. Ludzie kąpią się tam od lat...
~Nick 2025-08-11 13:36:54 z adresu IP: (188.33.xxx.xxx)
Wiszą znaki? xD chyba, że po akcji postawili... Znam to miejsce dosyć dobrze, to, że ktoś sobie sprayem coś napisz, nie ma żadnego znaczenia. Teraz nie jest w żaden sposób zabezpieczony. Od lat kąpią się tam wszyscy.
~Jeli 2025-08-11 06:54:03 z adresu IP: (83.168.xxx.xxx)
Zbiornik wodny w Zimniku to dawny kamieniołom granitu, który został zalany wodą. Jest popularnym miejscem do nurkowania ze względu na ciekawą scenerię i atrakcje pod wodą, takie jak pozostałości przepompowni i zatopiony samochód. Maksymalna głębokość zbiornika wynosi około 28 metrów, a widoczność pod wodą jest średnia. Zmienność temperatury w różnych miejscach jest powodem częstych utonięć przez skurcz mięśni
~Rambo 2025-08-11 09:57:52 z adresu IP: (176.109.xxx.xxx)
W latach 80 tych i 90 tych latem to nie było gdzie stopy zamoczyć, tyle ludzi tam przyjeżdżało się kąpać , skakało się z czarnej i nikt się nie utopił , woda była wtedy krystalicznie czysta, aut szczególnie w latach 90 tych to było tyle że ciężko było zaparkować blisko wody , ludzie parkowali we wiosce