Wyginęły w naturze, udało się je do niej przywrócić. Pomogło wrocławskie zoo
We wrocławskim zoo mieszka spore stadko oryksów i nasz ogród cały czas wspiera walkę o ocalenie tego gatunku, mówi Weronika Łysek, rzeczniczka wrocławskiego ogrodu:
- Głównie w stadzie są samice, mamy ponad 30 osobników z odchowu tego gatunku, który jest szczęśliwie łatwy, żywi się w naturze skąpą roślinnością saharyjską, występuje w rejonach saharyjskich w Afryce, ale też w północnej Afryce, w części Azji.
W latach 30. XX wieku w Afryce Północnej żyły tysiące oryksów. W wyniku polowań, degradacji siedlisk i wojen, gatunek niemal całkowicie zniknął. Działania na rzecz jego ochrony pozwoliły na reintrodukcję – obecnie w naturze żyje ok. 1300 osobników. Jak mówi Marta Gondek z fundacji Zoo Wrocław DODO, cały czas trzeba walczyć o los tych zwierząt:
- Degradacja środowiska to osuszanie terenów, wszystko to powoduje, że zwierzęta mają coraz mniej powierzchni do życia i dlatego tak bardzo musimy skumulować swoje siły i nawet ten wkład, nam, mnie się wydaje że on jest duży, to jest jednak kropla w morzu, ale cieszymy się, że jest tą kroplą i że stale rośnie.
Wciąż jeszcze dużo pracy przed nami, dodaje Weronika Łysek, rzeczniczka wrocławskiego ogrodu:
- Ten proces jest długotrwały, i wymaga współpracy ogrodów zoologicznych. Bez ogrodów to się nie uda. Oryksy Szablorogie mają właśnie piękne rogi, takie szable, które są ich piękną ozdobą ale tez zgubą. Właśnie z powodu kłusownictwa, ten gatunek wyginął i ostatni osobnik został upolowany dla tych pięknych rogów.
Wybieg oryksów znajduje się niedaleko wejścia do ogrodu zoologicznego, w sąsiedztwie pawilonu Sahary. Dzisiaj będzie okazja aby spotkać się tam z opiekunami tych zwierząt.
PRZECZYTAJ: To znalezisko ma 6 tysięcy lat! Archeologiczna sensacja pod Jordanowem Śląskim! Nowy odcinek S8 opóźniony?
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


