"Czy granice są najważniejsze?" We Wrocławiu trwa Niezależny Kongres Osiedlowy

Stowarzyszenie SOS Wrocław zorganizowało dzisiaj Niezależny Kongres Osiedlowy. Wydarzenie zebrało grupę kilkunastu radnych osiedlowych i mieszkańców. Przewodnim motywem spotkania było pytanie "Czy granice są najważniejsze", nawiązujące do proponowanych przez magistrat zmian granic osiedli i redukcji ich liczby z 48 do 38.
We Wrocławiu: Kobiety mające wpływ na rzeczywistość. Startuje 6. edycja konkursu na Wrocławiankę Roku
Magdalena Gajewska-Królicka, przewodnicząca rady osiedla Sołtysowice zaznacza, że proponowane przez Urząd połączenie osiedli Polanowice-Poświętne-Ligota i Sołtysowice odbije się negatywnie na ich społeczności:
- Osiedla nie współgrają ze sobą funkcjonalnie, nie ma pomiędzy nimi połączenia komunikacji miejskiej, nie ma chodnika, ma ścieżki rowerowej. Jedyne możliwe połączenie jest samochodem, co może potencjalnie wyłączyć niektórych mieszkańców z tego życia osiedlowego.
"Część osiedli czuje się niewysłuchana przez magistrat"
Radny osiedla Jagodno i współorganizator Niezależnego Kongresu Osiedlowego Krystian Adamski, dodaje, że część mieszkańców i rad osiedli czuje się niewysłuchana przez wrocławski magistrat:
- Doszło do wielu zaniedbań podczas tworzenia tej reformy, w której nie uwzględniono tak naprawdę opinii mieszkańców, mieli często inne podejście do tego tematu.
Sprawdź: Brak Strefy Czystego Transportu, powolna wymiana pieców. Organizacje ekologiczne punktują wrocławski magistrat
Komisja Osiedli, Partycypacji, Bezpieczeństwa i Porządku Publicznego Urzędu Miejskiego Wrocławia na początku września wyraziła oficjalne stanowisko, że w procesie wyznaczania granic osiedli zasadne jest niezwłoczne zlecenie ekspertyzy naukowej odpowiednim specjalistom. Współorganizator i radny miejski z klubu Naprawmy Przyszłość Piotr Uhle wyjaśnia, że Niezależny Kongres Osiedlowy ma być przestrzenią swobodnej wymiany opinii:
- Chodzi o to, żeby dać ludziom przestrzeń do tego, żeby wypowiedzieli się swobodnie, bez zmartwień, czy wypowiedź nie zostanie potraktowana przez władzę w sposób konfrontacyjny.
- Zdarzały się takie przypadki? [pyt.red.]
- Na pewno zdarzają się tego typu obawy. Ludzie prowadzący działalność społeczną, realizujący projekty z miejskim dofinansowaniem, w naturalny sposób dostrzegają u siebie mechanizmy autocenzury.
Na kongresie pojawiło się około 60 osób, z czego większość stanowili obecni radni osiedlowi.
Ważne: Wysłaliśmy mikrofon Radia Wrocław w stratosferę! Zobaczcie, jak wyglądały przygotowania do lotu [ZDJĘCIA, LOKALIZACJA]
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

