Standaryzacja w żłobkach i wsparcie dla małych gmin. Cel? Zachęcić Polaków do zakładania rodzin
Polskie żłobki będą objęte standaryzacją. Od miesiąca trwają szkolenia dyrekcji i pracowników takich placówek, które mają na celu niekiedy poprawić, ale przede wszystkim wyrównać poziom opieki. Zmiany mają zachęcić młodych Polaków do zakładania rodzin. To też kontynuacja działań w ramach programu "Aktywny Rodzic" proponującego aktywizację zawodową przez współfinansowanie opieki żłobkowej lub wsparcie w przypadku, gdy zamiast żłobka rodzice wybiorą babcię, dziadka lub zdecydują się na opiekę samodzielną. W żłobkach wiele zależy od kadry zarządzającej, powiedziała w Wałbrzychu posłanka Sylwia Bielawska:
- Jedne żłobki były bardziej otwarte, na przykład właśnie na współpracę z rodzicami, inne żłobki były bardziej zamknięte. A w tej chwili wejdą standardy, które wprowadzają rozwiązania, które są pochodną oczekiwań z jednej i z drugiej strony. Na przykład jest w tych standardach bardzo duży rozdział poświęcony opiece psychologicznej tak małych dzieci.
Ma to pozwolić na odpowiednim etapie wyłapywać deficyty i potrzeby maluchów. Standardy będą obowiązywać zarówno w żłobkach publicznych, jak i tych prywatnych, dając rodzicom gwarancję przekazania pociechy w dobre ręce.
Sprawdź też: Wrocławskie przedszkolaki częściej korzystają z diety wegetariańskiej. "Jest zdrowa, konieczna"
Kim jest dzienny opiekun?
Dzięki wielu zmianom wskaźnik tak zwanej opieki instytucjonalnej wzrósł na Dolnym Śląsku o ponad 12% w ciągu ostatnich dwóch lat. Niestety na mapie kraju wciąż można znaleźć białe plamy, czyli gminy, gdzie ich brakuje. Na Dolnym Śląsku takich miejsc jest obecnie 46. Tam, gdzie demografia i budżet nie pozwalają na budowę takich obiektów, rozwiązaniem może być dzienny opiekun, mówi Sylwia Bielawska:
- To jest taka inna forma opieki nad dziećmi. Czyli nie powstaje taki żłobek albo nie powstaje tak zwany klubik dziecięcy, ale jest to wtedy bardzo mały punkt, w którym dana osoba po przeszkoleniu, kiedy posiada odpowiednie kwalifikacje, decyduje się na prowadzenie punktu, w którym może znajdować się do 5 dzieci. To jest idealny program dla małych gmin.
To jedno z kilku działań mających na celu poprawę demografii w Polsce poza mającym już rok programem "Aktywny Rodzic", na który wydano do tej pory przeszło 8 miliardów złotych i w ramach którego objęto opieką ponad 630 tysięcy maluszków.
W regionie: Jeleniogórska porodówka z oddzielnymi salami po 25 latach. Zakończono roczny remont
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

