To tu mają powstać trzy nowe zbiorniki przeciwpowodziowe. Jest rekomendacja Wód Polskich

Wariant W2, zakładający budowę trzech nowych zbiorników retencyjnych w zlewni Białej Lądeckiej: w Goszowie, Bolesławowie i Stójkowie, a także odbudowę uszkodzonego zbiornika w Stroniu Śląskim jest ostateczną propozycją Wód Polskich. Decyzje o budowie jeszcze nie zapadły, ale w niektórych lokalizacjach budzą emocje. Mieszkańcy Goszowa nie chcą budowy dużego zbiornika i proponują cztery mniejsze w lokalizacjach, gdzie nie będzie wysiedleń.
Zamiast jednego dużego zbiornika, proponują budowę czterech mniejszych, które nie wymagają wysiedleń:
- Zbiornik w Goszowie pochłonie około 100 domów. Po prostu nie brano nas pod uwagę, zlekceważono opinię publiczną. Nasi architekci pracowali pro bono rok czasu nad stworzeniem alternatywy. Te małe zbiorniki zbierają tyle samo wody, ile zbiornik Goszów.
Jak tłumaczy prof. Janusz Zaleski, dyrektor projektu ochrony przeciwpowodziowej, po dokonaniu analiz wyniki wskazują, że budowa jednego, dużego zbiornika Goszów o pojemności 5,5 mln metrów sześciennych, jest korzystniejsza z punktu redukcji ryzyka powodziowego i z punktu ekonomicznego.
W pozostałych miejscach opinie mieszkańców są podzielone. Jak przyznał Radiu Wrocław Tomasz Nowicki, burmistrz Lądka-Zdroju, lokalizacja w Stójkowie, jest jedyną realną propozycją:
– Rozumiem osoby, które boją się o swoje mienie, które nie chciałyby opuszczać swojego miejsca zamieszkania, natomiast jeśli wchodzi tutaj kryterium ochrony życia i zdrowia ludzkiego, to ten kompromis jest konieczny i jest dobrym kompromisem.
Podobnego zdania jest Michał Piszko, burmistrz Kłodzka, który podkreślił, że mieszkańcy przede wszystkim muszą otrzymać godziwe rekompensaty, ale mniejszość nie powinna decydować o bezpieczeństwie większości:
– Kilka, kilkanaście tysięcy osób w dół rzeki, które po prostu są bezpośrednio narażone na zagrożenie. W mojej ocenie ważniejsze jest jednak dobro większej liczy osób, chociażby samego miasta Kłodzka, niż to mniejsze w gminie Stronie, czy Lądek.
W przypadku ostatecznej decyzji o budowie zbiornika w Stójkowie, mieszkańców również czekają wysiedlenia. Jak przyznała Radiu Wrocław Maria Łukaszewska, właścicielka obiektu hotelarskiego, bez zabezpieczenia przeciwpowodziowego odbudowa nie ma sensu:
- Zakładam, że są w tym kraju osoby, które są wykształcone w tym kierunku, które posiadają narzędzia, możliwość modelowania komputerowego, robienia obliczeń i że te lokalizacje zostały wybrane nieprzypadkowo i nie na złość komuś, tylko to są najlepsze możliwe koncepcje. Jestem też pogodzona z tym że jeżeli będzie decyzja, że mamy ten teren opuścić, to go opuścimy.
Jak dotąd, protesty przeciwko budowie dużego zbiornika, zgodnie zapowiadają mieszkańcy Goszowa.
Przeczytaj także: Od powodzi minął rok, a w Lądku-Zdroju dopiero teraz ruszyła rozbiórka mostu. Dlaczego tyle to trwało?
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

