Wygrana Miedzi w Niepołomicach - Radio Wrocław

Wygrana Miedzi w Niepołomicach

RW, mat. prasowe
| 7 miesiecy temu, 2025-11-21, 21:43
Wygrana Miedzi w Niepołomicach - Radość piłkarzy Miedzi po strzeleniu kolejnej bramki.
Radość piłkarzy Miedzi po strzeleniu kolejnej bramki.
fot. miedzlegnica.eu

Spotkanie długo stało pod znakiem zapytania, ponieważ przez pół dnia w całej Małopolsce intensywnie padał śnieg, natomiast po ustąpieniu opadów odśnieżono boisko i można było grać. Przed startem meczu mieliśmy jeszcze minutę ciszy ku czci zmarłego kibica Puszczy, który pomagał w organizacji meczów – 76-letniego Pana Stanisława. Na początku rywalizacji mocniej zaatakowali niepołomiczanie. Najpierw w 2 minucie na uderzenie z około 20 metrów zdecydował się Norbert Barczak, lecz piłka minęła bramkę. Chwilę po tym do sytuacji sam na sam po indywidualnej akcji doszedł Mateusz Cholewiak, ale kapitalnie interweniował w trudnych warunkach Jakub Wrąbel. Odpowiedź legniczan przyszła w 9 minucie, kiedy to po centrze z kornera Lennarta Czyborry uderzał Patryk Stępiński, ale został zablokowany, po czym z dobitką zdążył Asier Córdoba Querejeta, po której błąd popełnił Michał Perchel i piłka wpadła do siatki. Osiem minut później do sytuacji jeden na jeden doszedł Oliwier Szymoniak, ale zamiast strzelać zagrał do wbiegającego Cordóby, a ten z bliska po raz drugi trafił do siatki. Niestety po interwencji VAR okazało się, że młodzieżowiec Miedzi zagrał piłkę ręką i gol nie został uznany.

W 21 minucie na bezpośrednio z rzutu wolnego huknął Michał Walski, lecz znów pewnie interweniował bramkarz przyjezdnych. Jedenaście minut później groźnej wrzutki z prawej strony Kamila Antonika nie przeciął Daniel Stanclik, jednak piłka minimalnie minęła słupek. Potem jeszcze okazję zza pola karnego miał Juliusz Letniowski, natomiast dobrze obronił Michał Perchel.

W przerwie obaj trenerzy nie dokonali roszad w składach. Po raz pierwszy po zmianie stron podopieczni Janusza Niedźwiedzia zaatakowali mocniej w 56 minucie, kiedy to po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Czyborry uderzał głową Milos Jovicić, lecz po rykoszecie piłka poszybowała minimalnie nad poprzeczką. Chwilę po tym po kolejnym zagraniu z narożnika boiska niemieckiego wahadłowego próbował zaskoczyć Juliusz Letniowski, ale jego płaski strzał minął bramkę. W 66 minucie po wrzutce kornera Filipe Nascimento groźnie główkował Piotr Mroziński, na szczęście znów na posterunku był Wrąbel, kapitalnie broniąc uderzenie.

Niestety zaraz po tym po kolejnej próbie ze stałego fragmentu gry kapitana Puszczy piłkę przedłużył Mroziński, tuż przy słupku dopadł do niej Jakub Stec i z bliska po główce wyrównał rezultat. W 74 minucie po zamieszaniu w polu karnym zielono-niebiesko-czerwonych do siatki trafił wprowadzony z ławki Kacper Śmiglewski, lecz kapitan reprezentacji Polski do lat 20 był na spalonym i gol nie został uznany. Szesnaście minut później po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Jakuba Serafina doszło do sporego zamieszana w szesnastce „Żubrów”, co wykorzystał Córdoba i mocnym strzałem po raz drugi pokonał Michała Perchela. Jeszcze w doliczonym czasie uderzał zza pola karnego Zvonimir Petrović, świetnie obronił bramkarz miejscowych, jednak z dobitką zdążył Marcel Mansfeld i z bliska ustalił wynik spotkania na 3:1 dla legniczan.

Puszcza Niepołomice - Miedź Legnica 1:3 (0:1)

Bramki: 0:1 Asier Cordoba (9), 1:1 Jakub Stec (67), 1:2 Asier Cordoba (90), 1:3 Marcel Mansfeld (90+5).


Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.