Jest akt oskarżenia wobec Jacka Sutryka. "Czuję się poszkodowany, czuję się niewinny"

PRZECZYTAJ TEŻ: "Fabryka tworzenia dyplomów". Kasztelowicz, Bodnar i inni komentują akt oskarżenia w sprawie Jacka Sutryka
Aktualizacja, godz. 13.30
- Teraz będę mógł wyjaśnić wszystkie okoliczności - tak prezydent Wrocławia Jacek Sutryk komentuje skierowany przeciwko niemu akt oskarżenia w aferze Collegium Humanum.
- O tym, co ja mam na swoją obronę, to pokazywał, będę o tym mówił w sądzie. I chciałbym jeszcze raz wszystkim bardzo serdecznie przypomnieć, że w Polsce akurat nie politycy, nie prokuratorzy, ale także nie niektórzy dziennikarze są od ferowania wyroków, tylko sądy powszechne - podkreśla Jacek Sutryk.
- Czuję się poszkodowany, czuję się niewinny. Chciałbym, żeby te okoliczności wreszcie zostały wyjaśnione. Jestem przede wszystkim dumnym absolwentem z wyróżnieniem z socjologii, który miał stypendium naukowe, który zawsze i całe życie ciężko się uczył, ciężko pracował i dlatego będzie mi bardzo mocno zależało na tym, żeby tę sprawę rozwiązać. Jestem prezydentem Wrocławia i pozostanę. Mamy rekordowy budżet na przyszły rok, rekordowy budżet inwestycyjny. Robimy razem Wrocław. Wiem, że nie wszystkim się to podoba, ale będziemy to robić dalej - dodał.
Wcześniej pisaliśmy:
Prokuratura Krajowa przedstawiła akt oskarżenia wobec prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka. Przypomnijmy, chodzi o aferę Collegium Humanum, w której sprzedawano dyplomy MBA na szeroką skalę. Rektor tej uczelni, Paweł Cz. usłyszał zarzuty przyjmowania korzyści majątkowych w zamian za wystawianie dyplomów ukończenia studiów podyplomowych. Tak miało być też w przypadku dyplomu Jacka Sutryka, o czym informowaliśmy na portalu Radia Wrocław.
Teraz, Prokuratura Krajowa opublikowała akt oskarżenia wobec prezydenta Wrocławia. Śledczy zarzucają Jackowi Sutrykowi popełnienie czterech przestępstw: trzech dotyczących oszustwa oraz jednego przestępstwa o charakterze korupcyjnym.
Prokuratura ujawnia szczegóły sprawy
Jak poinformowała prok. Katarzyna Calów-Jaszewska z Prokuratury Krajowej, Jacek Sutryk (zgodził się na podawanie pełnego nazwiska) poznał rektora Collegium Humanum Pawła Cz. przez Mariana Dymalskiego i to on wskazał prezydenta Wrocławia jako osobę, która chce uzyskać dyplom MBA. Jacek Sutryk dokonał elektronicznej rekrutacji na studia podyplomowe MBA w Collegium Humanum, podpisano antydatowaną umowę, a Sutryk wpłacił 9 500 zł tytułem czesnego.
- W czerwcu 2020 roku, bez faktycznego odbycia studiów, Jacek S. odebrał świadectwo ukończenia studiów podyplomowych. W zamian Paweł Cz. miał otrzymać funkcję w radzie programowej Wrocławskiego Parku Technologicznego - informuje Katarzyna Calów-Jaszewska.
W toku śledztwa ustalono, że zabezpieczona dokumentacja wykazała, że Paweł Cz., na podstawie umów zlecenia, wykonywał na rzecz spółki Wrocławski Park Technologiczny czynności doradcze i do czerwca 2022 roku otrzymał łączne wynagrodzenie w wysokości 75 000 zł, mimo że faktycznie ich nie wykonywał.
Zarzuty dla prezydenta Wrocławia
W świetle powyższych ustaleń prokurator przedstawił Jackowi Sutrykowi zarzut korupcyjny dotyczący wręczenia korzyści majątkowej rektorowi Collegium Humanum, Pawłowi Cz., w zamian za wystawienie poświadczającego nieprawdę świadectwa ukończenia studiów podyplomowych „Executive Master of Business Administration”.
Zarzuty oszustwa dotyczą użycia fałszywego dyplomu MBA w celu wprowadzenia w błąd przedstawicieli 3 spółek samorządowych i uzyskania nienależnych świadczeń związanych z zasiadaniem w radach nadzorczych.
- Z tytułu pełnienia funkcji członka rady nadzorczej w spółkach samorządowych uzyskał nienależne wynagrodzenie łącznie ponad 495 000 zł - podkreśla Katarzyna Calów-Jaszewska z Prokuratury Krajowej.
Collegium Humanum - układ działający od lat
Opublikowany w czwartek dokument to, jak podreśla prokuratura, tylko częściowe zakończenie śledztwa, które dotyczy 29 osób. Akt oskarżenia w sprawie afery Collegium Humanum liczy 623 strony i dotyczy 67 przestępstw o charakterze korupcyjnym, a także zarzuty poświadczenia nieprawdy w dokumentacji potwierdzającej przebieg studiów w Collegium Humanum, oszustwa oraz prania brudnych pieniędzy.
Wśród oskarżonych są m.in. politycy, rektorzy wyższych uczelni, profesorowie i wykładowcy, a także funkcjonariusze Państwowej Straży Pożarnej.
Jak ustaliła prokuratura, od sierpnia 2018 roku Paweł Cz. wraz z innymi osobami brał udział w licznych przestępstwach polegających na przyjmowaniu korzyści majątkowych i osobistych w zamian za wystawianie dokumentów poświadczających nieprawdę.
- Ujawniono mechanizm przestępczy wskazujący, że dokumentowanie fikcyjnych studiów oraz wydawanie nierzetelnych świadectw było możliwe dzięki współudziałowi rektora Collegium Humanum, pracowników uczelni oraz innych osób, w tym pełniących funkcje publiczne w instytucjach państwowych i samorządowych - wyjaśnia Katarzyna Calów-Jaszewska.
Zarzuty w sprawie Collegium Humanum dotyczą przedstawicieli uczelni wyższych takich jak:
- Wyższej Szkoły Humanistycznej w Szczecinie,
- Wyższej Szkoły Kadr Menadżerskich w Koninie,
- Akademii Polonijnej w Częstochowie,
- Wyższej Szkoły Bezpieczeństwa Publicznego i Indywidualnego w Krakowie,
- Wyższej Szkoły Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Łodzi,
- Akademii Nauk Stosowanych we Wrocławiu,
- Uczelni Nauk Społecznych w Łodzi,
- Wyższej Szkoły Społeczno-Ekonomicznej w Gdańsku,
- Akademii Jagiellońskiej w Toruniu,
- Akademii Górnośląskiej im. Wojciecha Korfantego w Katowicach.
Oprócz Jacka Sutryka, zarzuty w sprawie usłyszeli m.in.:
Karol K. – poseł do Parlamentu Europejskiego został oskarżony o powoływanie się na wpływy w Ministerstwie Spraw Zagranicznych w celu uzyskania pozytywnych opinii na prowadzenie filii dawnej uczelni Collegium Humanum w Pradze, Bratysławie i na terenie Uzbekistanu.
Artur G. - były dyrektor Biura i sekretarz zespołu nauk społecznych PKA, oskarżony jest o powoływanie się na wpływy w Polskiej Komisji Akredytacyjnej i przyjęcie od władz Collegium Humanum korzyści majątkowej przekraczającej 900 tys. zł w zamian za uzyskanie dla uczelni szeregu pozytywnych decyzji, w tym zgód na nowe kierunki i filie uczelni.
Ryszard Cz. - ówczesny poseł do Parlamentu Europejskiego. Prokurator oskarżył o dwa przestępstwa popełnione wspólnie i w porozumieniu z Emilią H. Pierwszy zarzut dotyczy powoływania się na wpływy w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Ministerstwie Spraw Zagranicznych, a także żądania i przyjęcia od rektora Collegium Humanum korzyści majątkowej w kwocie co najmniej 92 221 zł oraz korzyści osobistej, tj. uzyskania przez Emilię H. nierzetelnych dokumentów poświadczających ukończenie studiów podyplomowych Executive MBA i Master of Laws, mimo że studiów tych faktycznie nie odbyła.
Wśród zatrzymanych był także Marian Dymalski, ówczesny przewodniczący rady nadzorczej wrocławskiego lotniska, który później zrezygnował z tej funkcji. Zatrzymania były pokłosiem głośnej afery związanej z Collegium Humanum.
Jak wylicza prokuratura dotychczas 78 podejrzanym przedstawiono 389 zarzutów, a 13 osób było tymczasowo aresztowanych.
Sprawdź również: Uciekając przed policją zderzyli się z tramwajem. W bagażniku mieli związanego 34-latka. Mężczyzna nie żyje [FILM]
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

