Dom pani Celiny od 17 lat jest zalewany przez wodę z rowu. "Prawnicy nie do końca wiedzą, gdzie iść" - Radio Wrocław

Dom pani Celiny od 17 lat jest zalewany przez wodę z rowu. "Prawnicy nie do końca wiedzą, gdzie iść"

Piotr Osowicz
Piotr Osowicz
| 7 miesiecy temu, 2025-11-26, 18:01
Dom pani Celiny od 17 lat jest zalewany przez wodę z rowu. "Prawnicy nie do końca wiedzą, gdzie iść" – Woda w piwnicy i ogrodzie - tak jest od 17 lat w domu naszej słuchaczki ze Strzelina.
Woda w piwnicy i ogrodzie - tak jest od 17 lat w domu naszej słuchaczki ze Strzelina.
Fot. Piotr Osowicz / Celina Langner

Od 17 lat dom naszej słuchaczki ze Strzelina jest zalewany przez wodę wpływającą do rowu koło jej posesji. - Po ostatnich deszczach mokro było 3 tygodnie. Suszymy, na podłodze możemy mieć tylko mało wartościowe rzeczy. Wszystko musi być na podwyższeniu, bo nigdy nie wiadomo, kiedy będzie piwnica mokra - opowiada.

Do tej pory w tej sprawie bezsilne było zarówno Starostwo Powiatowe w Strzelinie, jak i Wody Polskie, które od 10 lat nad tym rowem sprawują nadzór. Właścicielka domu, pani Celina Langner, mówi, że na prawników już jej nie stać:

- To jest koszt: we Wrocławiu przeczytanie akt jakieś 1500 złotych, gdzie tych akt trochę jest. I też prawnicy, którzy się nad tą sprawą pochylali, nie do końca wiedzą, gdzie iść - czy do sądu administracyjnego, czy cywilnego. Bo jeśli cywilny, jest szansa, że przegram, bo sąd może uznać, że to jest sprawa administracyjna. Administracyjnie wykorzystałam już chyba wszystko. Pism prawników jest naprawdę dużo i jest zero reakcji.

Ważne: Sąd orzekł: Maksymilian F. był niepoczytalny. Mężczyzna zastrzelił dwóch policjantów we Wrocławiu

 

Po interwencji Radia Wrocław jest szansa na rozwiązanie problemu

Po naszej wizycie w Starostwie Powiatowym w Strzelinie pojawiło się światełko w tunelu i być może już niebawem zakończą się problemy państwa Langnerów. Jest pomysł na wybrnięcie z tej sytuacji, mówi Paweł Czarny, dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg w Strzelinie:

- Propozycja pani Langner o przebiciu się przez nasyp kolejowy leży już w gestii właściciela tego terenu, czyli linii kolejowych - w tym przypadku prawdopodobnie PKP.

Czy to proste rozwiązanie sugerowane od lat urzędnikom znajdzie swój pomyślny finał? Nie wiadomo. Posłuchaj całego materiału Piotra Osowicza, reportera Radia Wrocław:

1.0x
00:00
00:00

W regionie: "Szklanka" na drogach Dolnego Śląska. Ponad 3 tysiące gospodarstw bez prądu [RAPORT]

Zdjęcia

Komentarze (1)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Arek 2025-11-28 09:43:31 z adresu IP: (2001:9e8:64d0:2700:f161:x:x:x)
Współczuję tej pani ale mamy tu przykład bierności urzędników. Sprawę zamiata się pod dywan od 17 lat. Powodzianie też swoje przeszli a mieszkańcy Jeleniej Góry dalej czekają aby cokolwiek ruszyć w sprawie rzeki Bóbr. Do dzisiaj koryto rzeki straszy bo jest zapchane mułem, żwirem i wszystkim tym co rzeka naniesie. Dodam że zeszłoroczna powódź naniosła tego sporo. Do tego drzewa i krzewy które rosną w korycie rzeki.