Donosiciele. Andrzej - Radio Wrocław

Donosiciele. Andrzej

Maria Woś
Maria Woś
| 7 miesiecy temu, 2025-11-27, 17:40
Donosiciele. Andrzej - Fot. RW
Fot. RW

1.0x
00:00
00:00


Komentarze (7)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Stary wrocławianin 2025-12-02 09:12:29 z adresu IP: (188.146.xxx.xxx)
Niektóre narody donosicielstwo mają to we krwi. Pracowałem kiedyś w RFN, w rolnictwie. Nawet jak właściciel gospodarstwa, w którym pracowaliśmy, nie miał z pracującymi u niego żadnego kontaktu, zawsze wiedział wszystko. Mieszkańcy domu położonego kilometr od pola potrafili zaobserwować i zatelefonować z informacją np. o tym, ile kto wypił puszek piwa ("ten w niebieskim dwa a ten w żółtym trzy.." itd.). A kiedy zamiast do sklepu najbliższego pojechaliśmy do położonego odrobinę dalej - zanim wróciliśmy już o tym wiedział i pytał dlaczego. Taka to mentalność, skutkiem której "na pstryk" można błyskawicznie zaprowadzić totalitaryzm. Każdy - w zależności od tego, kto owe "pstryk!" zrobi. Dlatego u Niemców "na pstryk" zaprowadzić można i hitleryzm i komunizm i każdą inną zarazę. W których zawsze od razu bardzo gorliwie zaangażowany jest absolutnie każdy i po ustaniu której nie znajdzie się nawet jednego czymkolwiek winnego. U nas UB musiała donosicieli poszukiwać, werbować. Niemcy zawsze robią to masowo, na wyścigi.
~Artur Adamski 2025-11-28 08:50:12 z adresu IP: (85.219.xxx.xxx)
A propos "agentury usypiającej czujność"... Pamiętam, jak jeden z największych na uczelni kolporterów wydawnictw podziemnych często rozglądał się i mówił "OK, nie ma ich" albo "teraz nie, bo idzie ten ubek K...ski". Tak naprawdę ten "ubek K...ski" to był przysłowiowy "pikuś". Naprawdę groźnym agentem był ten skumpulowany z tuzami opozycji wielki kolporter. Dla SB działał pod paroma kryptonimami: TW Apacz, TW Kulis, TW Kułak (przynajmniej te - są dziś znane). Ciary po plecach idą na same wspomnienie...
~Artur Adamski 2025-11-28 08:40:28 z adresu IP: (85.219.xxx.xxx)
W latach osiemdziesiątych na Uniwersytecie Wrocławskim działało wielu agentów SB, o których chyba wszyscy wiedzieli, że byli oni agentami. Potem okazało się, że ta ich powszechna rozpoznawalność miała konkretny cel - służyła usypianiu ostrożności i odsuwaniu podejrzeń od prawdziwej groźnej agentury. A ta działała wśród ludzi prowadzących prawdziwą działalność opozycyjną.
~Artur Adamski 2025-11-28 08:33:38 z adresu IP: (85.219.xxx.xxx)
Taka jest istota systemu totalitarnego, że najmniejsze nawet formalne czy nieformalne grupy społeczne muszą się znajdować pod permanentną kontrolą agentury. Przy czym pojęcie "agentura" NIGDY nie oznaczało pojedynczego donosiciela. Zawsze musiało ich być co najmniej dwóch, wzajemnie o swej działalności nie wiedzących. A to celem - weryfikacji dostarczanych przez nich informacji.
~Artur Adamski 2025-11-27 19:55:10 z adresu IP: (188.146.xxx.xxx)
Aż do końca lat osiemdziesiątych oficjalna lista przyjętych na studia ustalana i wywieszana była z dużym opóżnieniem - prawie miesięcznym. Przyjęcie każdego nowego studenta musiało bowiem być zatwierdzone przez odpowiednią komórkę Komitetu Wojewódzkiego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. W latach osiemdziesiątych nie krzywdzono jednak młodzieży tak masowo, jak przed rokiem 1956. Ale system - ciągle był ten sam i kiedy w 1984 zdawałem to ciągle wszyscy się dziwili dlaczego wyniki egzaminów zakończonych w lipcu ogłaszane były dopiero w drugiej połowie sierpnia. Dopiero niedawne publikacje Instytutu Pamięci Narodowej wszystko szczegółowo wyjaśniły. Przyjmowanie na pierwszy rok, także w latach osiemdziesiątych - ciągle zatwierdzało KW PZPR ...
~Artur Adamski 2025-11-27 19:48:10 z adresu IP: (188.146.xxx.xxx)
Studia w tamtych czasach... Osoba z mojej rodziny zdawala na historię trzy razy. Perfekcyjnie, no ale co z tego? Po trzecim podejściu jeden z członków komisji egzaminacyjnej znalazł moment, w którym na osobności jej powiedział: "Prosze pani, z pani pochodzeniem - pani się nie dostanie". Zapytała więc, co ma robić. Odpowiedział: "Niech pani najpierw spróbuje ukonczyć Wieczorowy Uniwersytet Marksizmu - Leninizmu i przed kolejnym podejściem - dyplom ukończenia WUML-u dołaczy do świadectwa maturalnego". Sposób okazał się skuteczny - ukończyła ten WUML i - dostała się.
~Artur Adamski 2025-11-27 19:38:45 z adresu IP: (188.146.xxx.xxx)
Dwa tomy podręcznika "Historia i Terażniejszość" prof. Wojciecha Roszkowskiego - kompendia perfekcyjne, wręcz genialne. Sam dzięki niemu wiele sobie przypomniałem. Świetnie, że Pani Redaktor do niego nawiązuje.