"Dziewczyno, zepsułaś mi dzień". 12-latka potrącona na przejściu dla pieszych we Wrocławiu. Trwają poszukiwania sprawcy

Wrocławska policja poszukuje świadków potrącenia dziecka, do którego doszło w poniedziałek około godziny 8:00 na przejściu dla pieszych na ulicy Stalowej. 12-letnia dziewczynka została odwieziona do szpitala. - Sprawca wypadku uciekł z miejsca zdarzenia – informuje Anna Nicer, oficer prasowy wrocławskiej policji:
- Sprawca zdarzenia poruszał się pojazdem marki volkswagen kombi. Osoby, które posiadają jakiekolwiek informacje w tej sprawie, proszone są o kontakt z jednostką prowadzącą czynności wyjaśniające, czyli z Komisariatem Policji Wrocław-Grabiszynek. Oczywiście informacje można przekazywać do jakiejkolwiek innej jednostki policji.
W miejscu, w którym doszło do potrącenia, nie ma miejskiego monitoringu, dlatego tak ważne są zgłoszenia świadków. Każdorazowo, jeśli w kolizji bierze udział dziecko, konieczne jest skontaktowanie się z prawnym opiekunem. Nawet wtedy, gdy dziecko nie skarży się na żadne dolegliwości.
Przeczytaj również: Tajemniczy "szeryf" z Wrocławia oblewa samochody tłustą cieczą. Dewastuje pojazdy osób spoza osiedla
Wysiadła i powiedziała "Dziewczyno, zepsułaś mi dzień"
Skończyło się na czterech szwach na twarzy, poobijaniu i stresie, choć mogło skończyć się tragicznie. Beacie Makowskiej, reporterce Radia Wrocław udało się dotrzeć do mamy 12-latki potrąconej na ul. Stalowej.
Mama dziewczynki, pani Katarzyna Wysocka, apeluje do świadków, aby pomogli ustalić kierującą. - Nie wiem jak mogła odjechać nie sprawdziwszy czy z dzieckiem jest wszystko ok. Przecież córce ciekła krew z rozciętej brody - dodaje mama 12-latki:
- Pani powiedziała: "Dziewczyno, zepsułaś mi dzień", czy coś w tym stylu. To chyba było spowodowane wszystko nerwami u tej pani. Jeszcze moja córka zaczęła ją uspokajać no i pani usłyszała z tyłu klaksony, wsiadła i pojechała. Nie zapytała czy się dobrze czuje, czy wezwać pogotowie, nie zatrzymała się na poboczu. Tak jak wsiadła, tak pojechała.
"Dla mnie to jest niepojęte"
Mama dziewczynki, apeluje do świadków, którzy mogliby pomóc w ustaleniu danych sprawczyni:
- Z prawej strony auta także się zatrzymały, więc córka weszła na jezdnię. Ta pani się po prostu nie zatrzymała chociaż wolniej jechała. Córka odbiła się od maski i upadła na jezdnię. Zatrzymała się na chwilę, a później kiedy auta z tyłu zaczęły trąbić, wsiadła do auta i odjechała. Też się dziwię,, że nikt nie wysiadł i córce nie pomógł. Dla mnie to jest niepojęte.
Policja także apeluje o zgłaszanie się wszystkich świadków tego zdarzenia. Kobieta jechała szarym volkswagenem.
Byłeś świadkiem wypadku lub innego zdarzenia na drodze? A może stoisz w korku i chcesz przestrzec innych kierowców? Zadzwoń na telefon drogowy Radia Wrocław: 71 339 33 55.
Przeczytaj też: 71-latka ukradła portfel, pocięła dokumenty i zamknęła się w mieszkaniu. W akcji strażacy z wysięgnikiem!
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

