Zielony Klin Południa Wrocławia... zaklinowany. "Wszyscy czekamy, co powie Warszawa" - Radio Wrocław

Zielony Klin Południa Wrocławia... zaklinowany. "Wszyscy czekamy, co powie Warszawa"

Elżbieta Osowicz
Elżbieta Osowicz
| Pół roku temu, 2025-12-04, 07:03
Zielony Klin Południa Wrocławia... zaklinowany. "Wszyscy czekamy, co powie Warszawa" - Zielony Klin Południa Wrocławia utknął w Warszawie.
Zielony Klin Południa Wrocławia utknął w Warszawie.
Fot. Krzysztof Milewski

Zielony Klin Południa Wrocławia znowu się... zaklinował. Zgodnie z deklaracjami miejskich urzędników i dyrekcji oddziału terenowego Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa na przełomie września i października miało dojść do przekazania miastu gruntu pod klin. Mamy jednak grudzień i nic takiego się nie wydarzyło. Dyrektor Kazimierz Matkowski tłumaczy, że terenowy oddział KOWR jest gotowy do nieodpłatnego przekazania ziemi i nie wycofuje się ze swoich zapowiedzi, ale dokumenty są nadal weryfikowane w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi:

- Kwestia przekazania gruntu na rzecz Miasta Wrocław jest sprawą honorową. Dokumentacja jest od lipca w Warszawie. Dyrekcja generalna też poparła wniosek dyrektora oddziału terenowego w tej sprawie. Sprawa poszła do pana ministra rolnictwa. Ministerstwo po prostu mówi, że nadal jest to przedmiotem analizy.

Wcześniej pisaliśmy: Co dalej z Zielonym Klinem Południa Wrocławia? Padła ważna deklaracja

 

Miasto: Tak naprawdę nie wiemy, co się zaklinowało

Komplet dokumentów został wysłany do resortu rolnictwa w lipcu. Na razie KOWR nie zna terminu rozpatrzenia sprawy. Jak tłumaczy Katarzyna Szymczak-Pomianowska, dyrektor Departamentu Strategii i Zrównoważonego Rozwoju UMW, po stronie miasta zostały spełnione wszystkie warunki, ale nadal nie można ruszyć z projektem:

- Tak naprawdę nie wiemy, co się zaklinowało. Bardzo trzymamy kciuki za to, aby jeszcze w tym roku minister resortowy podpisał zgodę dla Wrocławia, bo jest to przedsięwzięcie, inicjatywa bardzo oczekiwana przez mieszkańców. Nastąpiła cisza w eterze. Wszyscy czekamy, co powie Warszawa.

Zielony Klin Południa Wrocławia ma powstać na działce o powierzchni ponad 60 hektarów. Miasto jest gotowe do przejęcia terenu i rozpoczęcia zagospodarowania działki usytuowanej pomiędzy osiedlami Wojszyce i Jagodno. O zielonych płucach południowej części miasta mówi się od 15 lat. Inicjatorzy pomysłu, Piotr Falkowski i Marcin Ogrodnik (przewodniczący Rady Osiedla Wojszyce), chcą spotkać się z premierem, który w czasie kampanii wyborczej obiecywał pomoc w sprawie przekazania ziemi pod Klin. Radni apelują także o wsparcie do lokalnych polityków. Poniżej publikujemy ich pełen komentarz.

We Wrocławiu: Na Kwiskiej powstanie centrum przesiadkowe. To ma być "rondo Reagana dla zachodu miasta"

 

Komentarz inicjatorów powstania Zielonego Klina Południa Wrocławia, Piotra Falkowskiego i Marcina Ogrodnika:

Bardzo nas niepokoi przedłużający się proces decyzyjny w Ministerstwie Rolnictwa i Wsi. W tej chwili proces przekazania działek pod Zielony Klin Południa Wrocławia utknął w Warszawie na ulicy Wspólnej 20, gdzie znajduje się siedziba Ministerstwa. Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami pomiędzy stroną społeczną, Miastem Wrocław oraz KOWR wszystkie warunki zostały spełnione. Dzięki ciężkiej naszej pracy, Prezydenta Wrocławia, Radnych Miejskich, a przede wszystkim Urzędu Miasta Wrocławia oraz KOWR sprawa trafiła na stół Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Należy przypomnieć, że już z początkiem września otrzymaliśmy informację, że sprawa trafiła na stół Ministra. Wg wstępnych szacunków wrocławskiego KOWR sprawa miała zamknąć się przełomie września i października. Mamy grudzień i dalej bez decyzji.

Mimo wielu prób rozmów z Biurem Prezesa Rady Ministrów nie udało nam się ustalić terminu zakończenia sprawy oraz przekazać aktualnego stanu sprawy bezpośrednio do Premiera Donalda Tuska. Sprawa Zielonego Klina jest bardzo dobrze znana Premierowi i tym bardziej zaskakujące jest przeciągania ostatecznej decyzji. Rozmawialiśmy już wcześniej osobiście z Premierem o Klinie w szkole przy ulicy Asfaltowej w listopadzie 2023 i byliśmy zapewniani, że to tylko kwestia decyzji.

Będziemy próbować umówić się na osobistą rozmowę z Premierem Donaldem Tuskiem w powyższej sprawie. Mamy nadzieję, że wrocławscy politycy przypomną sobie o sztandarach z hasłami przed wyborami do Sejmu oraz Rady Miejskiej Wrocławia.

Sprawdź też: Przylądek Nadziei w europejskiej czołówce! Chodzi o innowacyjną terapię komórkową CAR-T


Komentarze (6)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Eleonor 2025-12-04 17:12:59 z adresu IP: (188.33.xxx.xxx)
Dokładnie! Za 40 lat nikt nie będzie o tym pamiętał a ewentualne głosy sprzeciwu będą kwitowane prawem miasta do zarządzania własnym majątkiem. Cieszę się, że Wrocław miłosiernie oczekuje przekazania terenu ale nie ufam w deklaracje co do utworzenia i utrzymania terenu zielonego. ZIELONY KLIN to dobre hasło marketingowe, szkoda że swoim terenem nie są tacy skorzy do zazieleniania. Zachłanność i pazdziez tego miasta nie ma granic...
~~~Ziel 2025-12-04 12:23:06 z adresu IP: (83.168.xxx.xxx)
Ile metrów kwadratowych zieleni przypada na mieszkańca Wrocławia ? Wiedeń - ponad 50% obszaru miasta to parki, pola i łąki, 120 metrów kwadratowych zieleni przypada na jednego mieszkańca – Wiedeń to jedna z najbardziej zielonych stolic świata. Jest tu wiele parków, w tym jeden park narodowy. W dawnej stolicy cesarstwa Habsburgów mieści się 280 parków, ogrodów cesarskich, łąk, pól, parków biosferycznych, a nawet jeden narodowy park. Ulice miast ocienia ok. 300 tysięcy drzew, a co roku w miejscach publicznych sadzi się i uprawia ok. 2,5 miliona sztuk kwiatów. W Wiedniu natura jest szczególnie szanowana i chroniona. W granicach miasta znajdują się nawet uprawy ekologiczne, a także konwencjonalne, z czego uzyskuje się ok. 2300 ton warzyw, 1700 ton ziarna organicznego i 2,4 mln litrów wina rocznie. Łąki, parki i pola przyczyniają się do tego, że Wiedeń rokrocznie wybierany jest na jedno z najlepszych w świecie miejsc do życia.
~KONRAD 2025-12-04 23:58:14 z adresu IP: (31.60.xxx.xxx)
Tylko,że w Wiedniu strach wyjść po zmierzchu na ulicę czy do parku tak jak w innych zachodnich metropoliach.Rabunki,wymuszenia,gwalty są codzienną rzeczywistością.Poza tym wszechogarniający brud i sterty niewywożonych śmieci.Znam kilku cudzoziemców,którzy przenieśli się do Polski z Zachodu na stałe ,ze względu na spokój,bezpieczeństwo,porządek i czystość,która panuje w naszych miastach i wsiach.Cudze chwalicie swego nie znacie sami nie wiecie co posiadacie.
~Enter 2025-12-04 11:05:07 z adresu IP: (2a00:f41:70a9:b9b5:7809:x:x:x)
Tak, ale dlaczego miasto Wrocław miałoby dostać ten grunt za darmo? Tylko dlatego, że obieca tam park? Raczej powinna być to bezpłatna dzierżawa z warunkami zagospodarowania terenu, aby zabezpieczyć się przed tym, że np. za 40 lat miasto po kawałku teren opchnie deweloperce - jakieś plany zagospodarowania to gmina może zmienić w każdym momencie i ciężko przed tym się zabezpieczyć przenosząc własność
~~~Park 2025-12-04 10:02:52 z adresu IP: (83.168.xxx.xxx)
Jak  utworzyć nowy park , jeżeli ten nie ma szansy na przetrwanie, ale z głową i systemem nawadniania , kanałów, jeziorek: Podczas projektowania terenu z ławeczkami, ścieżkami, nasadzeniami bardzo ważny  jest dobór gatunków drzew. Drzewa powinny być dostosowane do lokalnych warunkach siedliskowych (dostępność wody, światła, warunki glebowe) oraz klimatycznych. Projektując zieleń, często zapominamy o docelowych rozmiarach sadzonych drzew. Obecnie w ofercie handlowej znajduje się wiele gatunków oraz odmian drzew i krzewów o różnych pokrojach i wielkościach, przez co łatwo możemy dopasować rozmiar drzewa do terenu, którym dysponujemy, tak aby za kilka czy kilkanaście lat drzewo nie stało się źródłem problemów. Warto wspomnieć, iż poza odległością od pasa drogi dla nowych nasadzeń (ta odległość nie jest wiążąca w przypadku uzupełniania luk w istniejących alejach) oraz przepisów określających odległość drzew od sieci gazowych w Polsce, nie obowiązują żadne przepisy, które regulowałyby tą kwestię. Dlatego należy się kierować zdrowym rozsądkiem oraz wiedzą o wymiarach, jakie osiągną sadzone drzewa. Osiągające duże rozmiary drzewa (np. dęby, klony, buki) zazwyczaj sadzi się w odstępach co 10-15m. Dla mniejszych drzew można przyjąć odległość co 6-8m. Dobór gatunków powinien uwzględniać uwarunkowania historyczne, krajobrazowe, istniejące tradycje, ale również ewentualną alergenność drzew, zawartość substancji toksycznych oraz inwazyjność gatunku.
~@@@ 2025-12-04 11:16:08 z adresu IP: (194.9.xxx.xxx)
we wro panuje platanoza wiec pewnie platanów tam nie zabraknie. A jak duże to są drzwa to sobie można na Al. Hallera zobaczyć. Poza tym mają duże korzenie, rozsadzają całą infrastrukturę wokół i są wątpliwej urody...ale co tam, kogo to obchodzi. Nie ma takiego skrawka ziemi gdzie platan by się nie zmieścił.... narazie póki jest mały!!!