Oszukiwał i zastraszał kobiety. Teraz ma spędzić kilka lat w więzieniu i zapłacić ogromne zadośćuczynienie

Stalker z Tindera z kolejnym wyrokiem za oszustwa i znęcanie się nad kobietami. Dzisiaj wrocławski sąd skazał mężczyznę na 6 i pół roku więzienia za oszukiwanie, znęcenie się i zastraszanie kobiet. Robert I. Musi też wypłacić zadośćuczynienia dla ofiar, którego kwota w sumie przekracza milion złotych.
Schemat działania za każdym razem był taki sam. Namierzał bogatą kobietę w trudnej sytuacji życiowej i robił wszystko, żeby się do niej zbliżyć. Kiedy udawało mu się zdobyć zaufanie i wejść w bliższe relacje, zaczynał wyłudzać od nich pożyczki. Koszmar kobiet zaczynał się, kiedy zaczynały się domagać zwrotu pieniędzy. Zastraszał, terroryzował, a także stosował przemoc. Tak działał, przez wiele lat. Na jego trop wpadł Grzegorz Filarowski, mąż jednej z oszukanych kobiet, który w prywatnym śledztwie doprowadził, że oszustem zainteresowały się organu ścigania. Dzisiaj w sądzie to właśnie Grzegorz Filarowski reprezentował ofiary oszusta:
- Byłem świadkiem jak te kobiety, zeznawały na tej, że sali w obecności oskarżonego i one mdlały na kolanach. Proszę sobie to wyobrazić, jakie emocje w nich drzemią i one drzemią nadal. Ten cały proces trwał 5 lat. W przypadku niektórych kobiet naście lat.
Proces toczył się z wyłączeniem jawności. Ze względu na dobro poszkodowanych kobiet. Na ogłoszeniu wyroku, sam oskarżony nie stawił się. Jego obrońca, Aleksandra Czerwińska, także nie chciała komentować sprawy:
- Jedyne co mam do powiedzenia w tej sprawie, to jest to, że proces jest nieprawomocny i na pewno będziemy się od niego odwoływać. Dziękuję.
Podczas odczytania sentencji wyroku sędzia Katarzyna Szafrańska wyczytywała kolejne zarzuty:
- Działając w krótkich odstępach czasu, działając z góry powziętego zamiaru kierował wobec Katarzyny (...) groźby zniszczenia jej, upublicznienia jej intymnych zdjęć oraz nagrań, z zainstalowaniem podsłuchów w jej mieszkaniu, które budziły w pokrzywdzonej realne obawy spełnienie.
Wyrok nie jest prawomocny.
Tymczasem w sądzie w Oławie dobiega końca kolejny proces przeciwko mężczyźnie. Tam oskarżony jest o zastraszanie i znęcanie się nad byłą partnerką. Rok temu został skazany w Legnicy także za oszustwa i wyłudzenia.
Przeczytaj także:18-latek zniszczył tramwaj MPK i pociągi Kolei Dolnośląskich. Zatrzymała go policja
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

