Wrocław: Ulica Śrutowa pod lupą straży miejskiej. Dziewięć aut zniknęło w jeden dzień

Przebudowa skrzyżowania ul. Drobnera i ul. Dubois we Wrocławiu wymusiła zmiany w organizacji ruchu w okolicy. Jedną z ulic, która stała się nieprzejezdna jest ul. Śrutowa. Od listopada obowiązuje tam zakaz parkowania, pod groźbą odholowania pojazdu. Wielu kierowców znaki jednak ignoruje. Piotr Szereda pełniący obowiązki zastępcy komendanta Straży Miejskiej Wrocławia podaje statystyki. Tylko w czwartek 12 lutego usunięto stamtąd 9 aut:
- W grudniu 2025 roku usuniętych zostało stamtąd na parking strzeżony 7 pojazdów, w styczniu 5, natomiast w lutym, 12 lutego było tych pojazdów 9. Niestety zauważamy, że kierowcy zapominają o konieczności stosowania się do znaku zakaz zatrzymywania się.
Koszt odholowania to nawet kilka tysięcy złotych
Aby odzyskać samochód, oprócz opłacenia mandatu za nieprawidłowe parkowanie, będzie trzeba zapłacić za samo holowanie i przechowywanie auta na policyjnym parkingu. Kwoty uzależnione są od masy auta, a ostateczny rachunek może wynieść nawet kilka tysięcy złotych. Piotr Szereda wyjaśnia, że wąska Śrutowa musi być przejezdna dla służb:
- Mieszkańcy również zgłaszają, że obawiają się o swoje bezpieczeństwo. Jeżeli pojazdy zaparkowane w sposób nieprawidłowy uniemożliwiają ewentualny przejazd służb ratunkowych, my tam musimy działać. Pamiętamy o tym, że niedawno w jednym z pobliskich hoteli był też pożar. Wobec tego musimy po prostu dmuchać na zimne.
Straż Miejska Wrocławia podaje, że od czasu wprowadzenia zakazu zatrzymywania się w listopadzie, ze Śrutowej odholowano już 21 aut, w tym 7 pojazdów w grudniu i 5 w styczniu.
Przeczytaj również: 21 mln zł na rozbudowę szpitala w Oleśnicy. Nowy blok i pracownie do 2028 roku
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

