Donos unieważnił egzamin 400 osób. Studenci mówią o niesprawiedliwości - co na to władze uczelni?

Jutro zostanie powtórzony egzamin unieważniony na Uniwersytecie Medycznym we Wrocławiu. Władze uczelni tłumaczą, że nie było innego wyjścia. Innego zdania są studenci szóstego roku, cytowani przez wrocławską Gazetę Wyborczą, którzy twierdzą, że zostali potraktowani jak oszuści.
Ich zdaniem unieważnienie egzaminu z ginekologii i położnictwa dla wszystkich - 400 osób po anonimowym donosie było niesprawiedliwe. Uczelnia tłumaczyła, że dostała anonimową informację raz z załączonymi zdjęciami o przekazaniu studentom piszącym w turze Il i III pytań z egzaminu testowego. Rzeczniczka uczelni Monika Kowalska dodaje, że priorytetem jest zachowanie wysokiej jakości kształcenia oraz rzetelna weryfikacja wiedzy, stąd decyzja po powtórzeniu egzaminu dla wszystkich.
Poniżej prezentujemy komentarz uczelni:
"W związku z naruszeniem obowiązujących zasad, kierując się regulaminem oraz standardami etycznymi, podjęliśmy decyzję o nieuznaniu egzaminu i jednakowym potraktowaniu wszystkich studentów. Decyzja ta została także skonsultowana z przedstawicielami samorządu studenckiego. Naszym priorytetem jest zachowanie wysokiej jakości kształcenia oraz rzetelna weryfikacja wiedzy. Osoby kończące studia wkrótce zostaną lekarzami rozpoczną pracę w placówkach ochrony zdrowia.
Dlatego kluczowe znaczenie ma dla nas zweryfikowanie ich wiedzy, rzetelność przeprowadzanych egzaminów oraz rzeczywista ocena ich przygotowania. To właśnie te wartości były podstawą podjętej decyzji. Sam fakt upublicznienia arkusza jest wystarczającą przesłanką, poddającą w wątpliwość prawidłowość złożenia tego egzaminu oraz stanowi podstawę do jego weryfikacji. Nikt nie zarzuca wszystkim studentom nieuczciwości ale nie jesteśmy w stanie zweryfikować kto mógł skorzystać z pomocy z zewnątrz. Kończąc Uniwersytet Medyczny absolwenci otrzymują dyplom najlepszej uczelni medycznej w Polsce - to nas zobowiązuje do dbania o jakość kształcenia oraz etykę zawodową."
Przeczytaj również: Zapalił papierosa w samolocie. Wrocławscy "specjalsi" ze straży granicznej szybko go uspokoili
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

