Czy pergola tarasowa wymaga pozwolenia na budowę we Wrocławiu?

Co na to przepisy
Trzeba sięgnąć do Ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane (tekst jednolity: Dz.U. 2024 poz. 725). Interesuje nas art. 29, który wymienia inwestycje zwolnione z pozwolenia na budowę, a część z nich również ze zgłoszenia.
Duże zmiany przyniosła nowelizacja z 10 czerwca 2025 roku, przygotowana przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii. Od tego momentu przydomowy taras naziemny razem z zadaszeniem do 35 m² przy budynku jednorodzinnym stawia się bez pozwolenia i bez zgłoszenia. Między 35 a 50 m² wystarczy samo zgłoszenie w wydziale architektury starostwa albo urzędu miasta. We Wrocławiu zajmuje się tym Wydział Architektury i Budownictwa UM Wrocławia. Powyżej 50 m² lub przy poważnej ingerencji w konstrukcję nośną domu potrzebne będzie pełne pozwolenie na budowę. Dodatkowo art. 29 ust. 1 pkt 2 ogranicza liczbę takich wolnostojących obiektów do dwóch na każde 500 m² działki.
Na papierze sprawa wygląda czysto.
Dlaczego w praktyce nie jest to takie proste?
W Prawie budowlanym nie ma definicji "pergoli". Nie ma też definicji "zadaszenia tarasu". Ustawodawca zna taras, wiatę, obiekt małej architektury i oranżerię, ale pergola tarasowa funkcjonuje w próżni prawnej. Przez to ta sama aluminiowa konstrukcja u dwóch sąsiadów, obsługiwana przez dwóch różnych urzędników, może zostać zakwalifikowana zupełnie inaczej. Raz jako obiekt małej architektury, wtedy bez żadnych formalności. Raz jako wiata do 35 m² bez pozwolenia. A jeszcze innym razem jako rozbudowa domu, i wtedy jest problem.
Warto w tym miejscu wspomnieć o wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z 9 marca 2011 r. (sygn. II SA/Gl 1249/10). Sprawa dotyczyła inwestora, któremu nadzór budowlany próbował zarzucić samowolę po wykonaniu zadaszenia nad tarasem. Sąd stanął po stronie właściciela i uznał, że takie zadaszenie nie jest ani rozbudową budynku, ani osobnym obiektem wymagającym pozwolenia, tylko może być zakwalifikowane jako obiekt małej architektury. Kluczowy argument: taras jest częścią budynku, więc jego zadaszenie nie tworzy nowej powierzchni zabudowy. Wyrok do dziś bywa przywoływany przez pełnomocników klientów w sporach z urzędami i daje realny argument, gdy inspektor upiera się, że "to trzeba było zgłosić".
Nie decyduje nazwa handlowa, a funkcja, sposób zamocowania, fundamenty, stopień zabudowy ścian.
A co z pergolą przeszkloną?
To pytanie pada niemal zawsze, gdy klient chce szyby przesuwne. Dopóki pergola zostaje ażurowa, z ruchomymi lamelami, z możliwością pełnego otwarcia ścian, w większości urzędów przechodzi jako lekka konstrukcja ogrodowa. Kiedy zabudujesz ją szczelnie z czterech stron, dodasz ogrzewanie i izolację, urzędnik ma realny argument, że powstało nowe pomieszczenie powiększające powierzchnię użytkową domu. A to już zupełnie inna kategoria formalna.
No i pada klasyczne: "a jak szyba się odsuwa, to jest zamknięte czy nie?". Szczerze? Formalnie rzecz biorąc, odsuwana szyba nie rozstrzyga sprawy. Ocena i tak należy do organu, który ogląda, jak ta konstrukcja jest faktycznie używana.
Chcesz mieć pewność?
Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej o pozwoleniach, zgłoszeniach albo samej realizacji pergoli tarasowej we Wrocławiu, skontaktuj się z Firmą Wodecki. Ekipa regularnie realizuje takie inwestycje na terenie Wrocławia i okolic, dzięki czemu zna nie tylko przepisy, ale też praktykę konkretnych urzędów. A to często ważniejsze, bo o tym, czy projekt idzie gładko, czy grzęźnie na miesiące, decyduje właśnie lokalna interpretacja.
