Pojazd w rowie, a kierowcy brak. Zagadkowe dachowanie pod Wrocławiem [ZDJĘCIA]
2 zespoły Wodnej Służby Ratowniczej, państwowa i ochotnicza straż pożarna, WOPR, policja (w tym jednostka policji wodnej) i pomoc drogowa - takie siły były zaangażowane w niedzielną akcję. Wszystko zaczęło się od zgłoszenia, które wpłynęło do służb około godziny 8:30. Według niego pojazd miał wpaść do zbiornika wodnego w okolicach Kryniczna pod Wrocławiem.
Na miejscu służby rzeczywiście zastały pojazd, który leżał na dachu w podmokłym terenie przy drodze. W mocno zniszczonym wraku oraz jego najbliższej okolicy nie ujawniono jednak żadnych osób. - Ustalono, że samochodem podróżował najprawdopodobniej tylko kierowca, który oddalił się z miejsca zdarzenia w nieznanym kierunku - relacjonuje Wodna Służba Ratownicza.
Kierowcy i ewentualnych innych poszkodowanych szukano w całej okolicy. Obszar sprawdzono zarówno pieszo, jak i z powietrza za pomocą drona. Służby nikogo nie znalazły, w związku z czym pojazd został odholowany, a działania na miejscu zakończone.
- Dalsze czynności prowadzi policja. Dziękujemy za sprawną współpracę na miejscu zdarzenia - informuje WSR.
Przeczytaj: Pożar 100 hektarów lasu w Czeskiej Szwajcarii. Czy jest zagrożenie dla Dolnego Śląska?
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


![Pojazd w rowie, a kierowcy brak. Zagadkowe dachowanie pod Wrocławiem [ZDJĘCIA] – Dachowanie pojazd i poszukiwania kierowcy w okolicach Kryniczna.](/img/articles/160299/why5znyijq.jpg)