Powódź zabrała kładkę na popularnej trasie. Teraz piesi i rowerzyści ryzykują zdrowiem na ruchliwej drodze

Od powodzi w 2024 roku brakuje połączenia trasy rowerowej między Stroniem Śląskim a Lądkiem-Zdrojem. Woda zabrała mostek, dzięki któremu rowerzyści i piesi mogli bezpiecznie ominąć kilkaset metrów drogi wojewódzkiej na styku dwóch turystycznych gmin. O przywrócenie kładki apeluje Paweł Dywański z Centrum Edukacji, Turystyki i Kultury w Stroniu Śląskim:
– Jest duży dyskomfort. Jadąc ścieżką rowerową, w pewnym momencie ona się kończy i trzeba wjechać na bardzo ruchliwą drogę. Była bardzo popularna. W chwili obecnej ludzie dojeżdżają do mostku, patrzą – nie ma go – i wracają albo ewentualnie ryzykują własnym zdrowiem i życiem.
Nie odbudują kładki, bo powstanie zbiornik?
Tomasz Nowicki, burmistrz Lądka-Zdroju, odpowiada, że na razie nie ma możliwości odbudowy kładki ze względu na potencjalną lokalizację w tym miejscu zbiornika przeciwpowodziowego. Jeśli taka decyzja zapadnie, trzeba będzie poszukać alternatywy. Jest możliwość poprowadzenia trasy przez Strachocin, ale - ze względu na priorytety w odbudowie - dopiero w przyszłym roku, mówi Radiu Wrocław Tomasz Nowicki:
– Droga wojewódzka jest remontowana, my też będziemy inwestowali w tamtym terenie i chcielibyśmy, żeby zarówno mieszkańcy, jak i turyści mieli ciągłość komunikacyjną. Również dla ruchu czy pieszego, czy rowerowego, który przecież tak bardzo dobrze funkcjonował przed powodzią.
Przy kilkusetmetrowym odcinku drogi wojewódzkiej nie ma chodników - trzeba poruszać się poboczem lub samą drogą.
W regionie: Staranował ogrodzenie cmentarza i zatrzymał samochód na nagrobkach. Nietypowa kolizja w Środzie Śląskiej
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

