Dawna siedziba gestapo regularnie staje w ogniu. Historyczne budynki są celowo podpalane? - Radio Wrocław

Dawna siedziba gestapo regularnie staje w ogniu. Historyczne budynki są celowo podpalane?

Andrzej Andrzejewski
Andrzej Andrzejewski
| Miesiąc temu, 2026-05-12, 07:22
Dawna siedziba gestapo regularnie staje w ogniu. Historyczne budynki są celowo podpalane? – Gmach dawnej siedziby gestapo od lat - przynajmniej raz w miesiącu - staje w ogniu.
Gmach dawnej siedziby gestapo od lat - przynajmniej raz w miesiącu - staje w ogniu.
Fot. Andrzej Andrzejewski

Gmach dawnej siedziby gestapo na legnickim Zakaczawiu od lat - przynajmniej raz w miesiącu - staje w ogniu. Zdaniem mieszkańców komuś zależy, aby obiekt zniknął z powierzchni ziemi. Ostatnio nieznani sprawcy doprowadzili do eksplozji, wrzucając butlę z gazem do ogniska rozpalonego na jednej z kondygnacji:

- Huk i pełno dymu. Zapach taki właśnie specyficzny, jakby ktoś plastik spalił i rzucił do komina.
- To było takie trzepnięcie, jak tąpnięcie w kopalni.
- Czemu komuś zależy na tym, żeby to spłonęło? (pyt. red.)
- Bo to jest parcela. To trzeba po prostu spieniężyć. A ściany są tylko przeszkodą.
- Tutaj ta ściana, ten mur dziedzińca więziennego ma wartości historyczne.

W regionie: Pożar w DPS-ie pod Kamienną Górą. Ewakuowano kilkudziesięciu mieszkańców

 

Prokuratura odmówiła wszczęcia postępowań

Dotychczasowe próby zmuszenia właściciela do zabezpieczenia nieruchomości nie przyniosły efektu. Podobne akty dewastacji mają również miejsce w kompleksach poszpitalnych przy ulicy Chojnowskiej i Złotoryjskiej. - Musimy zaostrzyć formy oddziaływania na właścicieli - wyjaśnia Grzegorz Koczubaj, rzecznik legnickiego magistratu:

- Skierowaliśmy zawiadomienia do prokuratury w sprawie nienależytego zabezpieczenia i stwarzania zagrożenia przez obiekty, które są w bardzo złym stanie technicznym i zagrażają przechodniom oraz ruchowi drogowemu. Niestety prokuratura odmówiła wszczęcia postępowań argumentując, że nie ma w tych działaniach czynu zabronionego.

Podstawowe zabezpieczenie wszystkich takich obiektów w mieście to wydatek sięgający setek milionów złotych. - Nasze służby mogą interweniować w takich przypadkach dopiero, gdy robi się niebezpiecznie - tłumaczy Paweł Kuźniar, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego dla Legnicy:

- To można by zrobić tak zwane wykonawstwo zastępcze. Oczywiście do tego są potrzebne środki publiczne i potem "ściganie" właścicieli o zwrot tych środków. A najlepszym rozwiązaniem jest to, żeby "przycisnąć" właścicieli do tego, żeby w końcu coś z tym obiektem zrobili.

Dlatego teraz samorządowcy rozważają możliwość zabezpieczenia obiektów w ramach wykonawstwa zastępczego. Koszty takich prac ostatecznie spoczną na właścicielu. Jeśli się nie rozliczy - miasto będzie mogło ubiegać się o przejęcie nieruchomości tytułem rekompensaty.

Sprawdź też: Nowa remiza dla jeleniogórskiej OSP. Do tej pory strażacy przebierali się pod wiatą

Zdjęcia

Komentarze (3)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Wrocku Masz Rację 2026-05-12 17:29:41 z adresu IP: (37.30.xxx.xxx)
Bez wątpienia PO to też Niemcy. Tylko jeszcze gorsi.
~Qra 2026-05-12 12:18:54 z adresu IP: (185.5.xxx.xxx)
Nie ma pomysłu na wykorzystanie tych obiektów