Nieudane odrabianie zaległości piłkarek Śląska Wrocław

Trener Przemysław Piekielny z uwagi na czerwoną kartkę, którą obejrzał po ostatnim spotkaniu, nie mógł wspierać swojego zespołu z ławki rezerwowych, ale to on zadecydował, kto pojawi się na murawie od pierwszej minuty. Był zmuszony dokonać tylko jednej zmiany – pauzującą za kartki Karolinę Gec zastąpiła Paulina Piksa.
Przyjezdne wyszły na murawę bardzo zmotywowane i od początku spotkania starały się prowadzić grę. Szybko oddały dwa niebezpieczne strzały z dystansu i sprawiły Hannie Wieczerzak niezłą rozgrzewkę. Pogoń była odważna, utrzymywała się przy piłce i usiłowała konstruować sobie sytuacje. Wrocławianki raczej czekały na kontry, co zdecydowanie zaskoczyło widzów.
Wytrwała praca zespołu z Tczewa w ofensywie w końcu przyniosła owoc w postaci bramki. W 39. minucie Nanoka Iriguchi krótko rozegrała rzut rożny. Takiego wariantu nie spodziewały się Trójkolorowe, które w większości ustawiły się we własnej szesnastce. Piłka trafiła pod nogi ustawionej w lewym narożniku pola karnego Any Clary Gomes. Brazylijka przymierzyła w stronę dalszego słupka i pięknym strzałem pokonała Wieczerzak.
Stracony gol zmotywował Śląsk do częstszych wyjść z własnej połowy. Tuż przed zakończeniem regulaminowego czasu gry w pierwszej części spotkania Natalia Sitarz padła na ziemię w szesnastce. Rywalka nieco jej w tym pomogła, ale nie na tyle, żeby pani arbiter odgwizdała jedenastkę. Kapitan WKS-u jednak ucierpiała w tym starciu i musiała opuścić murawę karetką, która wywiozła ją za linię końcową. Po tym wydarzeniu gra toczyła się jeszcze kilka minut, jednak żadna z drużyn nie stworzyła sobie klarownej sytuacji.
Po przerwie Śląsk ruszył do ataku, ale więcej szczęścia miały niestety przyjezdne. Niedługo po wznowieniu gry Pogoń znalazła się w szesnastce gospodyń. Jedna z zawodniczek chciała górą zagrać do koleżanki, ale zamiast tego trafiła w rękę jednej z piłkarek WKS-u, która stała blisko niej. Pani arbiter pokazała na jedenasty metr. Do futbolówki podeszła Gomes i słabym strzałem podwyższyła wynik spotkania.
WKS później próbował odwrócić losy rywalizacji, ale zabrakło mu skuteczności. Najlepszą okazję Trójkolorowe miały w 55. minucie, kiedy Katarzyna Białoszewska uderzyła ze skraju pola karnego. Piłka jednak odbiła się od nogi rywalki i wyleciała poza boisko. Zespół z Tczewa był solidny w defensywie i nie wypuścił już zwycięstwa ze swoich rąk.
Za tydzień Wrocławianki po raz ostatni w tym sezonie zagrają przed własną publicznością. Na Oporowską przyjedzie zespół Czarnych Sosnowiec, który zdobywając jakikolwiek punkt, może przypieczętować zdobycie tytułu mistrza Polski. WKS jednak na pewno nie ułatwi im tego zadania. Zapraszamy do wspierania Trójkolorowych z trybun w sobotę 23 maja o 10:30! Wstęp wolny.
13. kolejka ORLEN Ekstraligi Kobiet:
Śląsk Wrocław – Pogoń Tczew 0:2 (0:1)
Bramki:
0:1 Ana Clara Gomes 39’
0:2 Ana Clara Gomes (rzut karny) 48’
Śląsk: Wieczerzak – Piórkowska, Musiałowska (Polewska 56’), Martyna Buś, Żurek, Piksa (Ziemba 56’), Sitarz (Guzik 45’), Sokołowska, Białoszewska (Wróblewska 74’), Jędrzejewska, Wyrwas
Pogoń: Reynolds – Kamińska, Tobiaczyk, Hogan, Abe, Drożak, Iriguchi, Jacobs, Wąsik, Andrzejewska, Gomes oraz McKye, Witczak, Ot
Żółte kartki: Paulina Guzik oraz Nina Abe
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
