Zawaliła się kamienica w Görlitz. Nieoficjalnie: mogło dojść do wybuchu. Strażacy z Polski przeszukują rumowisko
Aktualizacja - Środa (20.05) - godz. 8:50
To już trzeci dzień poszukiwania zaginionych osób po zawaleniu się kamienicy w niemieckim Gorlitz. Wczoraj wieczorem akcja musiała zostać przerwana na kilka godzin ze względów bezpieczeństwa. Ściana sąsiedniego budynku groziła zawaleniem, więc musiała zostać wzmocniona, a dopływ gazu na James-von-Moltke-Straße został pomyślnie zamknięty – tłumaczy rzeczniczka policji Anja Leuschner:
- Dopływ gazu został odcięty ubiegłej nocy, a pozostały w rurach gaz został wypalony. W tym celu konieczne było przerwanie akcji poszukiwawczej. Cały sprzęt musiał zostać wyłączony i schłodzony. Trwało to do około 2:20 nad ranem. Następnie natychmiast wznowiono prace. Nadal w akcji biorą udział liczne siły. Głównym celem jest oczywiście nadal odnalezienie zaginionych osób.
Ratownicy uważają, że osoby zasypane gruzem mogą przeżyć nawet 72 godziny. Pod gruzami kamienicy, która zawaliła się prawdopodobnie po wybuchu gazu są uwięzione dwie kobiety i mężczyzna.
Wtorek (19.05) - godz. 14:30
Wciąż trwają poszukiwania trzech zaginionych osób w kamienicy, która w poniedziałek zawaliła się w Görlitz prawdopodobnie w wyniku wybuchu gazu. Zaginieni są: dwie kobiety z Rumunii w wieku 25 i 26 lat oraz 48-letni Bułgar mieszkający w Niemczech. Akcja ratunkowa nie jest łatwa, bo nadal wycieka gaz - ekipy ratunkowe muszą usuwać gruz ręcznie. Istnieje także ryzyko, że pozostałe ściany szczytowe kamienicy mogą się zawalić. Jak mówiła dla lokalnego, niemieckiego radia komendantka straży pożarnej w Görlitz, Anja Weigel, „prawdopodobieństwo znalezienia żywych osób maleje z każdą godziną”. We wtorek po raz kolejny w akcji użyte zostały psy poszukiwawcze.
Od godzin porannych udział w akcji poszukiwawczo-ratowniczej bierze sześciu funkcjonariuszy z KP PSP w Zgorzelcu. Strażacy ręcznie i z najwyższą ostrożnością odgruzowują miejsce katastrofy, ponieważ pod rumowiskiem wciąż mogą znajdować się poszkodowane osoby.
- Działania realizowane są na mocy porozumienia zawartego między Ministrem Spraw Wewnętrznych i Administracji Rzeczypospolitej Polskiej a Saksońskim Ministerstwem Spraw Wewnętrznych o wzajemnej pomocy podczas katastrof, klęsk żywiołowych i innych poważnych wypadków - informują strażacy.
W związku z zawaleniem się budynku, w całym Görlitz spodziewane są znaczne utrudnienia w ruchu drogowym - informuje policja. Podróżnym zmierzającym w kierunku Polski zaleca się skorzystanie z tras alternatywnych przez Radomierzyce, Hagenwerder i Ludwigsdorf.
Aktualizacja - Wtorek (19.05) - godz. 9:10
Jak podaje portal Säechsische.de - zawalony budynek należy do właściciela z Görlitz. Dyrektor zarządzający Arne Myckert zabrał głos na konferencji prasowej. Poinformował, że ostatnie mieszkanie zostało wyremontowane w 2021/22 roku, a system ogrzewania po raz ostatni serwisowano we wrześniu. Według Myckerta budynek spełniał współczesne standardy.
Wtorek (19.05) - godz. 9:00
Sebastian Schramm, dowódca straży pożarnej, informuje, że na miejscu zdarzenia pracuje 140 ratowników. W ramach środków ostrożności, w poniedziałek wieczorem, 54 osoby musiały zostać ewakuowane z okolicznych domów. Niektórzy z nich spędzili noc u krewnych i przyjaciół, a inni znaleźli zakwaterowanie w dawnym schronisku młodzieżowym. Zaginione osoby, to dwie kobiety, obywatelki Rumunii, w wieku 25 i 26 lat. Trzecia osoba, to obywatel Niemiec i Bułgarii. Zaginiony mężczyzna przebywał w Görlitz w związku z pracą, kobiety były turystkami.
Policja początkowo poinformowała o zaginięciu pięciu osób. Dwóch mężczyzn, którzy przebywali w Görlitz w związku z pracą, miało szczęście: planowali zameldowanie w apartamencie później i to im uratowało życie.
Wtorek (19.05) - godz. 6:30.
Jak informuje Jakub Thauer, zgorzelecki reporter Radia Wroclaw - spośród pięciu osób początkowo zgłoszonych jako zaginione, dwie odnaleziono późnym wieczorem. - Są całe i zdrowe i nie przebywały w domu w momencie zawalenia się budynku – poinformowała policja. To oni, mieli zameldować się w jednym z apartamentów wakacyjnych w zawalonym budynku.
Poszukiwania kolejnych osób w gruzach trwają. - Postępy są nadal bardzo utrudnione, ponieważ wyciek gazu nadal nie został naprawiony. Dlatego służby ratunkowe muszą działać z zachowaniem szczególnej ostrożności – powiedziała nam rzeczniczka policji Anja Leuschner.
Wcześniej pisaliśmy:
Godz. 19:45
Jak informuje Radio Lausitz: Według informacji policji, dwie osoby zaginęły. Wezwano patrol z psem z Drezna do poszukiwań zaginionych. Zaalarmowano również Federalną Agencję Pomocy Technicznej (THW). Inżynier konstrukcji zbada sąsiednie budynki mieszkalne oraz dom naprzeciwko zawalonego budynku. To, kiedy mieszkańcy będą mogli wrócić do domów, zależy od oceny inżyniera budowlanego. Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej w Görlitz (GVB) zapewniło im autobus, w którym będą mogli znaleźć tymczasowe schronienie.
Godz. 19:30
Z informacji przekazywanych przez mieszkańców wynika, że pod zwałami cegieł i zniszczonych stropów znajdują się ludzie. Relacje z miejsca zdarzenia wskazują, że jeden z domowników przeżył eksplozję. Mężczyzna w chwili wybuchu miał znajdować się przed budynkiem.
Wcześniej pisaliśmy:
Zdarzenie miało miejsce w poniedziałek około godziny 17:30. Na ulicy James-von-Moltke-Straße w Görlitz zawaliła się kamienica pod numerem 21. To zaledwie kilkaset metrów od granicy z Polską. W budynku były apartamenty na wynajem. Na razie nie wiadomo, co było przyczyną zawalenia kamienicy oraz jaki jest bilans ewentualnych ofiar i osób poszkodowanych.
Jak nieoficjalnie podaje Radio Laustiz, w budynku mogło dojść do wybuchu gazu. - Mieszkańcy powiedzieli nam, że usłyszeli głośny huk. Jeden z sąsiadów powiedział nam: „Byłem w pokoju na zapleczu. Ściana była pięć centymetrów ode mnie. Myślałem, że nasz dom też się zawali. Rozległ się tak głośny huk” - czytamy na stronie Radia Lausitz.
Na miejscu trwają intensywne działania służb – strażacy przeszukują gruzowisko, są także obecni ratownicy medyczni i policjanci, którzy zabezpieczają teren.
Oficjalnie: Renata Granowska i Michał Młyńczak nie są już wiceprezydentami Wrocławia
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


