Z Zurychu do Wrocławia na rowerach. Tysiąc kilometrów dla Gabriela Narutowicza

1000 kilometrów na rowerze w 9 dni. Tyle przejechali wrocławscy aktywiści ekologiczni z Zurychu do Wrocławia, by uczcić dokonania pierwszego prezydenta Polski, Gabriela Narutowicza - zasłynął przestawieniem Szwajcarii z węgla na elektrownie wodne. Dzięki niemu Szwajcaria z węgla przestawiła się na elektrownie wodne. Wyjechaliśmy w 6 osób i wszyscy dotarli do mety – mówi jedna z uczestniczek, Julia Rokicka:
- Początek był dość deszczowy i zimny, więc trochę nas tam na początku przewiało. Natomiast ostatnie dni były słoneczne, bardziej przyjemne, ale drogi, niestety, zauważyliśmy już w Czechach, w Polsce, też jakość dróg i też ścieżek rowerowych, brakujących często.
„Spalaj kalorie, nie paliwo”. Pod takim hasłem 14 maja z Zurychu do Wrocławia wyruszył rowerowy rajd aktywistów ekologicznych. To była jednocześnie i fajna, i bardzo trudna podróż – mówi jedna z uczestniczek, Małgorzata Hordyńska:
- Pierwszy kryzys? Myślę, że tak po czterech dniach. Nawet nie chodzi o to, że wszystko bolało, tylko trzeba było przełamać psychikę. To jest jednak duże wyzwanie. Tysiąc kilometrów w dziewięć dni to jest mój rekord życiowy. Nigdy w życiu tyle nie zrobiłam na rowerze w tak krótkim czasie. Na razie chyba odstawię rower i pójdę na basen.
Sprawdź: Decydujące starcie Śląska. Piąty mecz z Arką o półfinał
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

