Międzypokoleniowy piknik w Legnicy. Młodzi podopieczni Ośrodka Pomocy Terapeutycznej spotkali się z seniorami

Dzieli ich różnica dwóch pokoleń i poznali się dopiero kilka dni temu - chcą się wspierać i być za siebie odpowiedzialni. Nauka obsługi komputera czy telefonu, często jest tylko pretekstem do trudnych rozmów o życiowych wartościach.
- Ja bym bardzo chciała otrzymać szacunek do mnie i żeby do mnie ludzie nie przeklinali.
- A zdarzało się, że ci ludzie tutaj przeklinają? (pyt. red.)
- Nie. Nie zdarza się. A inni dorośli to czasem przeklną.
- Nie mają dobrych stosunków w domu z rodzicami, z babciami... Taką dziewczynkę miałam, że jak szła tańczyć, to i mnie ciągnęła. I ja szłam. A na koniec jeszcze mnie uczesała - opowiedzieli nam uczestnicy spotkania.
Pracownicy legnickiego MOPS-u - odpowiedzialni za organizację międzypokoleniowego wsparcia, podkreślają, że o nawiązywaniu kontaktów decydują sami uczestnicy eksperymentu. Zarówno dzieci, jak i seniorzy podkreślają, że nie są to spotkania jednorazowe.
- Niektórzy z nich nie mieli wnuków, a my niektórzy nie mieliśmy dziadków i mogliśmy się tak zaprzyjaźnić, jakby w przyszywanie rodziny.
- Dużo można się od nich dowiedzieć. Czego? No na pewno jak było kiedyś, jak ludzie traktowali siebie. I my też ich uczymy...
- Na przykład komputerach i młodzieżowych slangów. Tego można ich nauczyć.
- Do czego starszym ludziom młodzieżowe slangi? (pyt. red.)
- Żeby byli młodzieżowi - opowiedzieli nam młodzi.
Oficjalnie projekt ma trwać do końca wakacji. Intencją organizatorów jest, aby potem międzypokoleniowe spotkania stały się naturalną praktyką.
CZYTAJ WIĘCEJ: Mają dość hałasu i ciężarówek, które notorycznie przekraczają prędkość pod samymi oknami
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

