Koleje Dolnośląskie pochwaliły się setnym pociągiem. To nie koniec zakupów

Koleje Dolnośląskie chwalą się setnym pociągiem. Jest to pięcioczłonowy skład elektryczny kupiony za pieniądze z KPO. W kolejnych 3 miesiącach przewoźnik otrzyma jeszcze 8 takich pięcioczłonowych pojazdów. Podróżni na wrocławskim dworcu cieszą się z nowych nabytków i podkreślają, że będzie im się łatwiej podróżowało:
- Chyba dobrze, że się rozwija i powinno się rozwijać, bo to jest bardzo wygodne, żeby wsiąść do pociągu i się przemieścić.
- A pani gdzie jedzie? (pyt. red.)
- Do Leszna.
- Myślę, że jak najbardziej dobrze.
- Dlaczego? (pyt. red.)
- Bo będzie więcej pociągów kursowało w obrębie Wrocławia i jeszcze do miejscowości tych pod Wrocławiem.
- Bardzo dobrze, to dla lokalnej społeczności chyba bardzo dobra inwestycja.
- Koleje lokalne trzeba rozwijać, żeby dojazd do miejscowości mniejszych w okolicy był łatwiejszy.
- Ja chciałam tylko powiedzieć, że większa liczba pociągów pozwala na to, że lokalna społeczność z okolicznych miejscowości ma łatwiejszy dojazd po prostu.
W 2026 roku przewoźnik chce pochwalić się 30-milionowym pasażerem. Do tego Koleje Dolnośląskie wraz z Urzędem Marszałkowskim zapowiadają nowe trasy kolejowe i rewitalizację starych. Władze województwa stawiają też na ekologię i elektryczne pojazdy. Mają to być składy na prąd albo posiadające baterię doładowywaną ogniwem wodorowym.
Przeczytaj też: Ponad 4 miliony złotych na budowę lub remont dolnośląskich... szatni sportowych. Rusza pilotażowy projekt
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

