Po spotkaniu Turów - AZS

Michał Hamburger | Utworzono: 2011-10-27 09:58 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

fot. archiwum prw.pl

Najlepszy początek sezonu w ekstraklasie koszykarzy w historii PGE Turowa Zgorzelec. Dolnośląska drużyna wygrała piąty mecz z rzędu pokonując we własnej
hali AZS Koszalin 76:61.

Pierwsza połowa dostarczyła kibicom sporych emocji. Po inauguracyjnej kwarcie, wicemistrzowie Polski remisowali z akademikami 24:24. Po kolejnych 10 minutach Turów uzyskał przewagę, ale zaledwie dwupunktową. Po przerwie natomiast nastąpił koncert gry zespołu Jacka Winnickiego. Na szczególną uwagę zasługuje postawa Zgorzelczan w obronie.

Defensywa gospodarzy była momentami wybitna. Dobrze dysponowani tego dnia rzutowo koszykarze z Koszalina przez długie minuty nie potrafili znaleźć dobrych pozycji, z których mogliby zdobywać punkty. Turów nie grał rewelacyjnie w ataku, ale po raz kolejny w tym sezonie obroną i agresywnością wygrał mecz.

Świetnie w barwach dolnośląskiej drużyny zagrali Kickert i Jackson. Cieszy także powrót do wysokiej dyspozycji Michała Chylińskiego. Obrońca, który przez długie miesiące nie grał w koszykówkę, jest coraz mocniejszy fizycznie i z coraz większą łatwością trafia z dystansu. Będzie ważnym ogniwem w układance Winnickiego.

PGE Turów Zgorzelec - AZS Koszalin 76:61
(24:24, 16:14, 17:11, 19:12)

PGE Turów: Kickert 18, Jackson 17, Chyliński 13, Moore 8, Cel 5, Gustas 5, Wysocki 4, Edwards 4, Gabiński 2, Mielczarek 0, Jankowski 0, Lauderdale 0.

AZS: Reese 17, Montgomery 16, Hannah 10, Łączyński 7, Milicić 6, Bigus 5, Dutkiewicz 0, Jarmakowicz 0, Lekić 0.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama