Pod kontrolą Alby. Turów przegrywa

Michał Hamburger | Utworzono: 2011-11-30 08:46 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

Fot. Krzysztof Bajda

Trzeci mecz Pucharu Europy z udziałem PGE Turowa Zgorzelec zakończył się drugą porażką wicemistrzów Polski. Przebieg konfrontacji w stolicy Niemiec ustawiła inauguracyjna kwarta. Po niej gospodarze prowadzili 17:10. W pierwszej piątce Turowa tym razem wybiegli Gustas, Jackson, Wysocki i niespodziewanie Cel i Edwards. Szczególnie dobrze prezentował się ten ostatni.

Drugie 10 minut było bardzo wyrównane. Pierwsze pięć należało do zespołu z Berlina, kolejne do Dolnoślązaków. Stąd kwarta nr dwa zakończyła się zasłużonym remisem.

Po przerwie lepiej prezentował się Turów. Niestety kilka prostych błędów w obronie wystarczyło by doświadczony rywal ponownie złapał wiatr w żagle. Do boju Albę w tej części poprowadził jej lider Dashaun Wood. Amerykanin momentami grał wybitny basket. Kwarta nr trzy na korzyść Niemców 22:18.

Początek czwartej ćwiartki mógł wybić z głów zgorzelczan marzenia o sukcesie. Alba ponownie pokazała, jaki potencjał w niej drzemie. Na szczęście koszykarze
ze Zgorzelca udowodnili, że mają charakter i walczą do końca. Determinacja o mały włos, a dałaby kolejną dramatyczną końcówkę. Świetny finisz spotkania
zanotował Daniel Kickert. Australijczyk zdobył w tej części aż 13 ze swoich 16 punktów. Niestety to nie wystarczyło. Dwóch otwartych pozycji w decydujących
momentach nie udało się zamienić na punkty. Alba zadała rozstrzygający cios i wygrała trzeci mecz Pucharu Europy. Turów ma bilans 1:2.

Alba Berlin - PGE Turów Zgorzelec 79:68 (17:10, 17:17, 22:18, 23:23)

Alba: Taylor 14 (2), Allen 13, Wood 12 (1), Simonovic 11 (1), Idbihi 10, Schultze 9 (3), Francis 6, Weaver 4, Schaffartzik 0.

PGE Turów: Kickert 16 (1), Jackson 14 (1), Edwards 10, Cel 9, Moore 6, Gustas 6 (2), Wysocki 5 (1), Chyliński 0, Mielczarek 0, Lauderdale 0.

REKLAMA
Zdjęcia

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama