RAT: Maciej Garncarek - „Mogę być twardy i silny”

Radio Wrocław | Utworzono: 2012-02-20 10:51 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

Maciej Garncarek

W roli głównej: Maciej Garncarek.

Sam o sobie: „Środek nocy – telefon - wzywają mnie na odział. Na intensywną terapie trafia 45-letni mężczyzna. Diagnoza – otyłość, cukrzyca, zawał. Patrzę i widzę, młodszy ode mnie. Myślę sobie ciężko chory człowiek. Przede mną lustro, widzę zmęczoną, wiecznie zapracowaną osobę…chwila moment jeśli czegoś nie zrobię - przywiozą mnie!

Zabieram się za siebie, determinacja pomaga. Najpierw dieta, gubię kilogramy, jestem lżejszy, pojawia się chęć ruchu, zmiany stylu życia. Potrzebny jest sport, taki  który ze względu na pracę mogę wykonywać o każdej porze, niezależnie od miejsca i pogody. Bieganie to strzał w dziesiątkę: buty, próg domu i jestem  na treningu.  Regularnie obserwuję wschody  słońca, a pies jest szczęśliwy. Motywuję żonę i kolegów z pracy.

Uzależniony od endorfin

Żeby móc się doskonalić podejmuję wyzwanie startu w półmaratonie. Kilka miesięcy ciężkiej pracy  i cel osiągnięty. Piła 2011, zaliczone w czasie poniżej 2 godzin. Doceniam wagę systematycznych treningów i fachowej opieki trenera – szczególnie w sytuacjach „kryzysowych” – zniechęcenie i drobne kontuzje.

Potrzebny jest dalszy rozwój, bo inaczej stracę napęd. Staję się człowiekiem uzależnionym od endorfin wydzielających się podczas wysiłku. Pomiędzy treningami biegowymi regeneracja na basenie. Szkolne zamiłowanie do pływania powraca, bez trudności  poprawiam styl i szybkość  –  kiedyś byłem ratownikiem.

Może się uda

Przypadek sprawia ,że w rozmowie towarzyskiej opowiadam rowerze wyścigowym i nagle znajomy mówi że, jego brat ma taki i chętnie go odsprzeda… a to rower do triathlonu. Tak rodzą się sny, połączę wreszcie to co zawsze lubiłem robić…pływanie , rower i odkryte właśnie bieganie, ale już zbliża się zima.

Jeszcze tylko  bieg w Trzebnicy i Nowy Rok 2012, a z nim postanowienia noworoczne., a w nich triathlon. Tylko jak i gdzie? Jak z nieba spada inicjatywa Radia Wrocław. Startuję w eliminacjach… może się uda.

Kryzys wieku średniego? I co z tego!

Nawet jeżeli  to wyraz kryzysu wieku średniego, i tak  nie widzę w tym nic złego. W ubiegłym roku osiągnąłem wiele, czuję, że mam potencjał aby zmierzyć się z triathlonem. Do osiągnięcia sukcesu potrzebuję presji regularnych treningów, obowiązkowości, systematyczności, ciągłych wyzwań, a także fachowej opieki trenera.

Chcę uporać się sam z własnymi słabościami i udowodnić, że potrafię osiągać wyznaczone cele. W życiu zawodowym nie sprawia mi to trudności, pragnę sprawdzić jak przenosi się to na sport. Stać mnie na to: zrealizować plan, sprostać wyzwaniu, sprawdzić możliwości ludzkiego organizmu, udowodnić, że mogę być  twardy, silny i realizować wyznaczone cele.

A wszystko to po to by poczuć się wypływanym, wyjechanym i wybieganym.”

Maciej Garncarek
Wiek: 49
Zawód: lekarz
Praca: Klinika Anestezjologii i Intensywnej Terapii we Wrocławiu
Rodzina: Żona Agnieszka i dwie córki: Anna 21 i Katarzyna 17
Hobby: Bieganie, narciarstwo biegowe i zjazdowe, pływanie, modelarstwo kolejowe, historia

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~maciej
2012-02-22 18:24:32
z adresu IP: (178.180.xxx.xxx)
Ocena: 0
Plan treningowy zapewnił nam nasz Trener. Zwykle długie wybieganie realizuję w niedzielę ale w najbliższą mamy "spining" i prawdopodobnie po, mam zapewniony powrót na czterech kończynach, a nie dwóch. W tygodniu zwykle pracuje od 8 do 19-20, więc biegi zwykle w ciemnościach przy świetle latarni, czołówki albo gwiazd :) Dzięki za propozycję na najbliższy wtorek ale w tych godzinach biegać nie mam szans.Ale mam nadzieję, że w nieodległej przyszłości coś razem złożymy. Pozdrawiam
~Kdarek
2012-02-21 20:22:00
z adresu IP: (79.186.xxx.xxx)
Ocena: 0
Bardzo dobry punkt do rozpoczęcia jazdy na szosie. Moje coroczne rozpoczęcie sezonu to Sobótka, a potem naokoło Ślęży. Wychodzi jakieś 120 do 140 km. Już się nie mogę doczekać kiedy będzie ponad 10 stopni. We wtorek 28 ok 6.30 z kolegą z którym przygotowujemy się do startu w kwietniowym maratonie w Madrycie, mamy spokojne wybieganie na 20 km. Zaczynamy na Gaju, potem Brochów, Księże, Opatowice, Biskupin i z powrotem na Gaj. Zabierz się z nami. Pozdrawiam priv: [email protected]
~Maciej
2012-02-21 09:49:46
z adresu IP: (156.17.xxx.xxx)
Ocena: 0
Dzięki za wsparcie. Te treningi wspólne to dobry pomysł. Bieganie realizuje, jak w miarę jest sucho na drogach i polach pomiędzy Ołtaszynem i Jagodnem. Czy to by Ci pasowało?
~radekUtnik
2012-02-20 20:24:53
z adresu IP: (83.27.xxx.xxx)
Ocena: 0
każda osoba to widzę iż coraz ciekawsza historia.
~Kdarek
2012-02-20 13:16:06
z adresu IP: (79.186.xxx.xxx)
Ocena: 0
Ooo, jakbym czytał swoje sportowe CV przesunięte w czasie o parę lat ;-) Maćku, gratuluję wyboru. Jakbyś potrzebował partnera do treningów rowerowych, czy biegowych to mieszkam w Pd-Ws części miasta i też wcześnie wstaję.
Reklama