Niebezpieczne drogi na Dolnym Śląsku

| Utworzono: 2010-07-20 07:55 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

Fot. Dolnośląska Straż Pożarna

W tym roku wypadków było już w regionie ponad tysiąc a zginęło ponad sto osób.  Kierowcy najczęściej spychają winę na zły stan dróg w czym rację przyznają im policjanci i strażacy.

- Ale błędów ludzi jest wciąż zbyt wiele - mówi podinsp. Zbigniew Płudowski z Wydziału Ruchu Drogowego.

 

Policja podkreśla, że choć statystyki się poprawiają, wciąż poważne zagrożenie stanowią pijani kierowcy. A najgroźniejsi są kierowcy ciężarówek, którzy w wielkich autach czując się bezkarni piją w czasie jazdy. Podinp. Płudowski zapewnia jednak, że coraz częściej są oni "wyłapywani" i co prawda liczba zatrzymanych rośnie, ale dzięki temu maleje liczba wypadków z ich udziałem.

Na krajowej "ósemce" w Bielanach Wrocławskich ma być bezpieczniej. Remont zaczyna się dziś - powstaną przejścia dla pieszych, chodniki i bariery chroni pieszych a dla kierowców na odcinku ponad 2 kilometrów zostaną wydzielone lewoskręty i wyremontowane wjazdy na posesje. Według inwestora (GDDKiA) to znacznie ograniczy liczbę wypadków na jednej z najniebezpieczniejszych tras w kraju. Podobną inwestycję przeprowadzono już w Domasławiu.


Sporo pracy ma też nieustannie Inspekcja Transportu Drogowego. Choć stan autokarów i ciężarówek kursujących po Dolnym Śląsku ciągle się poprawia, wciąż stan niektórych z nich jest tragiczny. I chodzi nie tylko o resory, hamulce i opony. Na tym zdjęciu widać "apteczkę", którą miał na wyposażeniu jeden z pojazdów:

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama