Oblewajmy innych z głową!

Andrzej Andrzejewski | Utworzono: 2012-04-09 10:17 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

Fot. Wikipedia

Wielkanocny poniedziałek, od wieków związany jest ze śmigusem-dyngusem. W tym roku przy kultywowaniu mokrej tradycji warto jednak zachować rozwagę. Oblewanie może kosztować nawet 500 złotych.

Od rana w Legnicy policja musiała interweniować ponad 30 razy. Grupy nastolatków z wiadrami atakowały przypadkowych przechodniów. Woda najczęściej leje się w
okolicach kościołów i przystanków autobusowych.

Policjanci podkreślają, że nie podejmują interwencji, gdy "wiaderkowicze"  walczą między sobą.

Trudno znaleźć kogoś, kto w takim dniu nie oblewał, albo nie był oblewany. Nawet prezydent Legnicy, Tadeusz Krzakowski, przyznaje, że jako nastolatek biegał za koleżankami z butlą pełną kranówki...

Dziś za takie zachowanie prezydent, jak każdy, mógłby dostać pięćsetzłotowy mandat.

- Warto o tym pamiętać, bo od rana po ulicach Legnicy krążą patrole straży miejskiej i policji - ostrzega podinspektor Sławomir Masojć.

Szczególną lekkomyślnością jest dziś również oblewanie wodą pasażerów miejskich autobusów. Tym bardziej, że kilku policyjnych tajniaków wcieliło się właśnie w role podróżnych legnickiego MPK.

Policjanci ostrzegają również przed rzucaniem przez okna workami wypełnionych wodą. W takiej sytuacji prawo dopuszcza możliwość skierowania sprawy do sądu. I mogą za to grozić 3 lata więzienia.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama