To sprawa bez precedensu

Radio Wrocław | Utworzono: 2012-04-27 07:52 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

fot. archiwum prw.pl

Roman Ludwiczuk, były senator PO, zasłynął głównie z wulgarnej rozmowy przeprowadzonej przed wyborami samorządowymi w 2010 r. Po zakończonej w parlamencie kadencji chciał powrócić na stanowisko wiceprezydenta Wałbrzycha, które piastował przed podróżą na Wiejską.

Taki powrót gwarantuje mu ustawa o wykonywaniu mandatu posła i senatora. Mówi ona o tym, że każdy pracodawca musi przyjąć byłego parlamentarzystę na takie samo stanowisko za te same pieniądze.

Tyle tylko, że ustawa jest z 1996 roku kiedy jeszcze burmistrzów, prezydentów nie wybierano w bezpośrednich wyborach. Obecny prezydent Wałbrzycha Roman Szełemej nie zgodził się na powrót byłego parlamentarzysty.

Ludwiczuk więc domaga się potężnego odszkodowania w wysokości 170 tys. zł.

Posłuchaj:

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~karpik
2012-04-27 11:36:14
z adresu IP: (82.143.xxx.xxx)
Ocena: -1
Etyka Ludwiczuka to niestety nie wyjątek pośród polityków. Przynajmniej poznajemy prawdziwe oblicze tego pana.
Reklama