Własna i ciasna. Hala atutem?

Michał Hamburger | Utworzono: 2012-05-12 08:57 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

fot. K&M Ziólkowscy

Wczoraj do wielkiego finału awansował Asseco Prokom Gdynia. Dziś do gry o złoto przybliży się PGE Turów Zgorzelec, bądź Trefl Sopot. Drużyny z Dolnego Śląska i Wybrzeża rozegrają trzeci mecz. Na razie w batalii do trzech wygranych jest remis. Początek dzisiejszego starcia o 18 w hali przy Maratońskiej w Zgorzelcu.

Ciasny obiekt PGE Turowa znacznie różni się od hali Trefla. Koszykarze wicemistrzów Polski podkreślają, że własny parkiet powinien być ich atutem. Niestety bilans meczów rozegranych w Zgorzelcu w tym sezonie zdecydowanie przemawia za sopocianami. Trefl grał tu dwa razy, dwa razy wygrał.

Pora bilans zmienić. Muszą w tym pomóc kibice. Ich wsparcie z trybun będzie niezwykle potrzebne. W decydujących minutach drugiego spotkania w półfinale, w Ergo Arenie, doping fanów Trefla poniósł ich pupili do zwycięstwa. Oby tym razem i kibice i koszykarze Turowa byli "górą".

W dolnośląskim zespole nastroje są bojowe. Zawodnicy myślą tylko o najbliższym meczu. Do pełni dyspozycji powrócił lider Daniel Kickert. Ostatnio zawiódł ale główną tego przyczyną były choroba i przemęczenie. Pozostali zawodnicy także nie narzekają na urazy czy problemy zdrowotne.

Relacja ze spotkania w Radiu Wrocław, a pełna transmisja na prw.pl.

Radio Wrocław Sport (format MP3)

Kliknij, aby słuchać w tym formacie. Kliknij, aby słuchać w tym formacie. Kliknij, aby słuchać w tym formacie.
REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama