Wrocław pamięta o powodzi

| Utworzono: 2012-07-12 12:48 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

Fot. Klaudia Szybiak

Paniczny strach, chęć ucieczki i tysiące worków z piaskiem - tak wrocławianie wspominają powódź z 1997 roku. Był wczesny sobotni poranek 12 lipca i już było wiadomo, ze tylko od pracy ludzi zależeć będzie, czy uda się obronić miasto przed wielką wodą.

- Wtedy zawiodło wszystko oprócz - ludzi wspomina Małgorzata Jakubowska, która z całą rodziną broniła przed powodzią wrocławski Biskupin.

Z okazji 15 lat po Powodzi Tysiąclecia, wrocławski Uniwersytet Przyrodniczy zorganizował seminarium, podczas którego można spotkać się z przedstawicielami ówczesnych władz, a także zapoznać się z tym, co udało się zrobić aby ustrzec miasto przed kolejnym kataklizmem.

- 15 lat temu zawiódł system monitorowania i wczesnego ostrzegania. Teraz Dolny Śląsk dysponuje najnowocześniejszym systemem w tej części Europy, a przed nami czas wielkich przeciwpowodziowych inwestycji - mówi Janusz Zaleski, odpowiedzialny za program Odra 2006 i wojewoda dolnośląski z czasów powodzi w 1997 roku.

Uniwersytet Przyrodniczy wydał także monografię: "15 lat po powodzi na Dolnym Śląsku", w którym podsumowano wszystko to, co działo się podczas powodzi i jak zmieniła się sytuacja hydrologiczna prze te 15 lat.

Zobacz również:

15 lat od Powodzi Tysiąclecia (Zdjęcia, archiwalne dźwięki)

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Powodzianin
2012-07-13 19:01:51
z adresu IP: (78.8.xxx.xxx)
Ocena: 0
Za zalanie Wrocławia w 1997 roku głównie jest odpowiedzialny były wojewoda Janusz Zaleski który specjalnie wrócił z ameryki by nie pozwolić na zalanie swoich włości i nie dopuścić do przerwania wałów przed Wrocławiem. Tragedii dopełniła nieudolność władz miejskich i wojewódzkich oraz nieodpowiedzialność Zdrojewskiego wpuścił wodę do fosy i zalał Szczepin. Odra praktycznie nigdzie nie przerwała wałów we Wrocławia . Zarządzające kmiotki nie upuścili wody na tereny zalewowe i nie zapoznały się z Wrocławiem nawet nie wiedzieli że Szpital Babińskiego leży nad Odra. Nikt z tego towarzystwa przestępców nie został ukarany i dzięki temu Kozanów został ponownie zalany
~Ela
2012-07-12 22:27:21
z adresu IP: (31.62.xxx.xxx)
Ocena: 0
wrocławianie, nie - Wrocławianie
Reklama