W sądzie walczy o prawo do leczenia

Elżbieta Osowicz | Utworzono: 2012-09-11 13:28 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

fot. archiwum prw.pl

Dorota Zielińska chce, by Szpital Wojskowy przy Weigla leczył ją specyfikiem o nazwie Gilenia. Lek jest w jej przypadku bardzo skuteczny, ale niestety nie jest refundowany.

Podczas dzisiejszego, zamkniętego posiedzenia spotkają się pełnomocnicy stron. Według mecenasa, Bartłomieja Kuchty, szpital nie chce podawać leku ze względu na cenę - miesięczna kuracja to kilka tysięcy złotych.

Lekarze twierdzą, że pacjentka nie wymaga tego specyfiku. Dorota Zielińska dziś nie pojawi się w sądzie - przebywa w Szwajcarii, gdzie ma być przebadana przez niezależnych ekspertów.

Proces jest skomplikowany, bo jeszcze zanim się na dobre rozpoczął przyniósł pierwsze odwołanie. W marcu sad nakazał szpitalowi podawanie leku, jednak Sąd Apelacyjny uchylił tę decyzję.

Dorota Zielińska na razie kupuje lek z pieniędzy zebranych na aukcjach charytatywnych. Pieniądze te się jednak kończą.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama