Janicki żegna się ze stanowiskiem

Sylwia Jurgiel | Utworzono: 2012-10-02 14:48 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

Michał Janicki, fot. archiwum prw.pl

Decyzję w tej sprawie ogłosił Rafał Dutkiewicz.



Michał Janicki stracił też stanowisko w radzie nadzorczej spółki Wrocław 2012. Prezydent Dutkiewicz ogłosił, że spółce przeprowadzony zostanie audyt.

Ma się tym zająć prof. Michał Kulesza. Zawiadomienie o braku rozliczeń trafi także do NIK.

Posłuchaj:

Tomasz Góralski z firmy Dynamicon, która współpracowała z miastem przy organizacji imprez, mówi Radiu Wrocław, że urzędnicy mijają się z prawdą. Góralski zapowiada, że upubliczni całą korespondencję z miastem.

Michał Janicki ma 37 lat, jako dyrektor Departamentu Spraw Społecznych nadzorował działania departamentu w zakresie edukacji, kultury, sportu, rekreacji, zdrowia, spraw społecznych. Był również pełnomocnikiem prezydenta odpowiedzialnym za przygotowania Wrocławia do mistrzostw EURO. Funkcję wiceprezydenta objął w 2011 roku kiedy do senatu dostał się poprzedni wiceprezydent, Jarosław Obremski.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~megs
2012-10-10 01:04:09
z adresu IP: (88.156.xxx.xxx)
Ocena: -1
Janicki - żenada...to tlumaczenie, ze on o niczym nie wiedzial, za nic nie odpowiadal, na nic nie miał wpływu...a jakby Dutkiewicz mial cos na rzeczywiscie na sumieniu, to sam by sobie chyba NIKu nie sprowadzał?
~Normalne
2012-10-02 22:03:44
z adresu IP: (78.9.xxx.xxx)
Ocena: 0
W normalnym państwie jak urzędnik się nie sprawdza to się go odwołuje. Nie wiem skąd ten lament.
~Dlaczego Janicki ?
2012-10-02 19:34:34
z adresu IP: (188.146.xxx.xxx)
Ocena: 1
Tylko naiwny wierzy że za wszystkie decyzje odpowiadał Janicki. Brakuje forsy, stadion przynosi straty. Szukamy winnego - padło na Janickiego
~oj tam oj tam
2012-10-02 17:53:47
z adresu IP: (95.41.xxx.xxx)
Ocena: -2
na karkonoskiej tez czas na zmiany
~do pio
2012-10-02 17:35:15
z adresu IP: (89.171.xxx.xxx)
Ocena: 1
przecież wszyscy wiedzą, że Janicki nie był "najbliższy" i poświęcenie go jest de facto chronieniem "najbliższego"
~pio
2012-10-02 17:33:46
z adresu IP: (156.17.xxx.xxx)
Ocena: -4
Zgadzam się z przedmówcami. Inny polityk by w takiej sytuacji ratował tyłek swojemu kolesiowi, natomiast Dutkiewicz potrafi być odpowiedzialny i konsekwentny nawet wobec najbliższych współpracowników.
~Ttt
2012-10-02 17:18:40
z adresu IP: (37.31.xxx.xxx)
Ocena: 0
Ale w sumie tak to powinno dzialac-jesli ktos nie nadzoruje, a powinien, to leci. Audyt, czy kontrola jest awaryjnym srodkiem zaradczym w takich sytuacjach. Poczekajmy co wykarze, a Dutkiewicz dobrze zrobil, pokazujac konsekwencje.
~Crimson
2012-10-02 17:15:59
z adresu IP: (156.17.xxx.xxx)
Ocena: 3
Widać przy tym wszystkim przynajmniej, że Dutkiewiczowi naprawdę zależy na mieście. Potrafi, w odróżnieniu od innych polityków, zachować się jak prawdziwy facet - potrafi zdymisjonować nawet najbliższego współpracownika, jeśli ten nawalił. Brawo!
~Zdrowy Wroclaw
2012-10-02 17:10:32
z adresu IP: (89.70.xxx.xxx)
Ocena: -1
Obserwuję sytuację wokół wrocławskich spółek nie tylko Euro 2012. Prywatne DWORY, które tworzy się za pieniądze podatników. Nie narzekam i nie chcę... cieszę się, że miasto ma stadion, basen, etc. ale w jakim np. celu zostawia się tak dużo osób w spółkach, które była powołane do nadzoru budowy stadionu i imprez związanych z Euro2012. Rozumiem, że nie ma co zrobić z tak dużą kadrą ale warunki gry były znane od samego początku. Koniec budowy = koniec spółki. Czy ktoś ma pojęcie ile osób obsługuje Stadion Miejski Wrocławia? Jakie koszty miesięcznie i rocznie ponosi budżet miasta? NIE! Uważam, że stanowiska powinny urzędników powinny być likwidowane a pieniądze z nich inwestowane w infrastrukturę miasta. Panu Michałowi współczuję, jeśli prawdą jest, że nie dopełnił obowiązków - przykro. Miałem tę przyjemność kilka razy zamienić z nim kilka słów o polityce R.Dutkiewicza. Musiało dojść do sprzeczki w obozie.
~SLD Wrocław
2012-10-02 16:54:31
z adresu IP: (93.175.xxx.xxx)
Ocena: -1
Wylazło szydło z worka. Bo w końcu kiedyś musiało. Teraz już wiemy, dlaczego prezydent Dutkiewicz nie chciał ujawnić rozliczeń imprez organizowanych na stadionie. Żadna z nich nie przyniosła zysku. Do wszystkich trzeba było dołożyć. Z kasy miejskiej, czyli naszej wspólnej, choć tylko nieliczni byli na tych imprezach. Miarka się jednak przebrała, kiedy do tego doszły kontrakty z niewiarygodnymi firmami. Pytanie o biznes – plan czy jakiekolwiek przewidywania zysków nie mają w tej sytuacji sensu. Okazało się, że imprezy są fajne, ale nie na naszą kieszeń. Wiele przedsięwzięć prezydenta Dutkiewicza nie jest na kieszeń Wrocławian, choć wielu cieszyło się, że takie rzeczy dzieją się we Wrocławiu. Nadmuchana bańka marketingowa pękła, a wrocławianie będą płacić przez lata za megalomanię prezydenta i jego dworzan.
Reklama