Nocne poszukiwania w Karkonoszach

Piotr Słowiński | Utworzono: 2012-10-20 13:29 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

fot. archiwum prw.pl

Mężczyzna przez telefon komórkowy wzywał pomocy i nie był w stanie powiedzieć, gdzie jest. Twierdził tylko, że wyszedł z Cieplic w góry i zabłądził.

Ratownicy przeczesywali Karkonosze przez wiele godzin. Na poszukiwania wyruszyli trzema samochodami, 2 quadami, a do tego wyszło w Karkonosze dwóch ratowników z psami.

Strzelali rakietnicami i usiłowali zlokalizować zaginionego, który często dzwonił do GOPR choć niewiele umiał powiedzieć o tym co widzi, czy gdzie jest. Około 3 rano kontakt z nim się urwał.

Mężczyzna żądał, by ratownicy namierzyli go przy pomocy systemu GPS. Około 4 nad ranem zadzwonił już jednak ze stacji paliw w Jeleniej Górze, że widział rakiety ale poszedł w przeciwnym do nich kierunku.

Sprawę wzywania pomocy wyjaśnia teraz policja. Nie wykluczone, że mężczyzna mógł być pod wpływem środków odurzających, gdy wezwał na pomoc ratowników.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~RYCHU
2012-10-20 15:53:24
z adresu IP: (78.9.xxx.xxx)
Ocena: 0
Jak widać głupich nie sieją.
Reklama