MKS Dąbrowa Górnicza bez szans

Bartosz Tomczak | Utworzono: 2012-11-12 07:01 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12

To miał być szlagier pierwszej ligi, ale parkiet już w pierwszej kwarcie zweryfikował oczekiwania. Po nieco ponad 4 minutach, Śląsk przegrywał 13:14, ale potem gospodarze zaliczyli serię 7:0 i już do końca meczu, nie musieli oglądać się za siebie.

WKS prowadził do przerwy 50:35, mając rewelacyjną skuteczność rzutów z gry na poziomie 69%. Goście trafili ledwie 36% swoich prób, a ich gra opierała się tylko na rozgrywającym Grzegorzu Grochowskim. Najlepiej podający gracz ligi, zaliczył wtedy 12 punktów, ale nie miał ani jednej asysty, co zresztą znakomicie obrazowało grę gości w pierwszej połowie- 10 z ich 12 celnych rzutów było efektem indywidualnych akcji. Śląsk grał zdecydowanie bardziej zespołowo, co jeszcze bardziej potwierdził po powrocie z szatni.

Wrocławianie zaczęli trzecią kwartę od dobrej gry do środka, a pod atakowaną obręczą rządził Łukasz Diduszko. WKS w tej odsłonie odskoczył rywalom już na 20 punktów, wobec czego czwarta ćwiartka okazała się tylko formalnością. Gospodarze byli lepsi w każdym elemencie koszykarskiego rzemiosła, a szczególną dysproporcję było widać w liczbie asyst- 18:5. W składzie Śląska było, aż pięciu graczy z dorobkiem 12 lub więcej punktów. Dla porównania wśród gości tylko Grzegorz Grochowski (18 „oczek” i zaledwie jedna asysta) przekroczył tę granicę.

WKS dzięki tej wygranej został samodzielnym liderem pierwszej ligi, wydłużając do siedmiu serię spotkań bez porażki.

WKS Śląsk Wrocław 94:62 MKS Dąbrowa Górnicza (26:18, 24:17, 20:18, 24:9)

Punkty dla Śląska: Flieger 19, Kikowski 17, Diduszko 16, Hyży 12, Mroczek- Truskowski 12, Hajnsz 6, Ochońko 5, Bochenkiewicz 4, Kulon 3

Punkty dla MKS: Grochowski 18, Maj 11, Wołoszyn 9, Zieliński 7, Dziemba 6, Piechowicz 4, Zmarlak 4, Karolak 2, Grzegorzewski 1


Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.