Tragedia na Partynicach

fot. archiwum prw.pl
Jej rehabilitacja może być bardzo skomplikowana. Wypadek na Partynicach bada prokuratura i Państwowa Inspekcja Pracy.
Kontrola nie została jeszcze zakończona, ale rzeczniczka PIP, Agata Kostyk-Lewandowska powiedziała nam, że powodem tragicznego zdarzenia mogła być zła organizacja pracy. Do wypadku doszło w październiku na terenie stajni, gdzie jeden z pracowników zrzucał z piętra wielkie bele siana, jedna z nich przygniotła kobietę.
Rzecznik straży miejskiej, Sławomir Chełchowski potwierdza, że doszło do wypadku, a poszkodowana od kilku lat pracowała w patrolu konnym. Jej koledzy będą organizowali pomoc na rehabilitację koleżanki, ale na razie jeszcze trwa leczenie szpitalne.
Komentarze (2)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz
regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Lakoniczny Cynik
2012-11-15 17:06:25 z adresu IP: (83.27.xxx.xxx)
Odpowiedz
Łażą wszędzie te Miejskie Pachołki nawet nie ma gdzie beli siana zrzucić.
zgłoś do moderacji
~ater
2012-11-15 15:06:23 z adresu IP: (95.40.xxx.xxx)
chwila nieuwagi i masz ci babo placek
wszystkiego dobrego dla policjantki niech wraca do zdrowia
Popularne
Reklama
Polecamy

