Huczny rozwód: przesada?

Martyna Czerwińska | Utworzono: 2010-08-24 09:42 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

(Fot. Wikipedia / Jennifer Pahlka / CC-BY-SA 2.0)

Kłótliwa sałatka, zupa dla teściowej "z grzybków niewiadomego pochodzenia" oraz uda kochanki, czyi pyszna goloneczka - tak wygląda menu na imprezie rozwodowej. Coraz więcej dolnośląskich firm i klubów ma w ofercie uroczystości dla eksmałżonków.

Popularne jest też palenie ślubnych zdjęć i oprawianie aktu rozwodu. Mariusz Trzebniak, który organizuje we Wrocławiu Targi Rozwodowe, przekonuje, że taka zabawa ma moc terapeutyczną.

Na Dolnym Śląsku rozwodzi się co trzecia para. To najwięcej w Polsce. Jednak ks. Kazimierz Ptaszkowski, który prowadzi poradnię rodzinną przy parafii św. Ignacego Loyoli, uważa, że imprezy rozwodowe to zniewaga małżeństwa.

Posłuchaj relacji Radia Wrocław:

(Zdjęcie przy tekście pochodzi z Wikipedii. Jego autorką jest Jennifer Pahlka. Objęte jest licencją Creative Commons Attribution ShareAlike 2.0).

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama