Lechia - Śląsk 2:0

| Utworzono: 2010-08-28 19:49 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

fot. K&M Ziółkowscy/foto.ziolo.eu

To był zdecydowanie najgorszy występ Śląska w tym sezonie. Wrocławianie nawet przez moment nie przypominali efektownie grającej drużyny z pierwszych trzech kolejek. Lechia słabość Śląska wykorzystała bezlitośnie i odniosła pierwsze zwycięstwo w sezonie.

Trener Ryszard Tarasiewicz dokonał przed meczem tylko jednej zmiany, bo też nie było powodów do rewolucji w wyjściowej jedenastce. Po kontuzji w miejsce Krzysztofa Wołczka zagrał Mariusz Pawelec.

Teoretycznie wzmocniona defensywa lepiej nie grała. Co gorsza imponujący ofensywną grą wrocławianie tym razem atakowali ospale i bez polotu. Gospodarze widząc, że nie taki Śląsk straszny, ruszyli do ataku i przejęli inicjatywę.

Bardzo aktywny był debiutujący w drużynie Tomasza Kafarskiego Abdou Traore, ale to nie on był bohaterem najważniejszej akcji w pierwszej połowie. W 40. minucie Pawelec, w zamieszaniu w polu karnym wybił piłkę na 18 metr. Dopadł do niej Piotr Wiśniewski, który mocnym strzałem pokonał bezradnego Mariana Kelemena. Śląsk mógł i tak mówić o sporym szczęściu, bo chwilę wcześniej sędzia nie zauważył zagrania ręką w polu karnym Jarosława Fojuta.

Kwadrans przerwy nie wystarczył trenerowi Tarasiewiczowi na zmobilizowanie swoich piłkarzy do lepszej gry. W drugiej połowie Śląsk zagrał jeszcze gorzej. Lechia zdominowała spotkanie, spychając momentami gości do głębokiej defensywy. Wrocławianie pierwszy strzał na bramkę Pawła Kapsy oddali dopiero w 80. minucie. Wtedy było już 0:2, bo w 62. minucie pozostawiony bez opieki Paweł Buzała pięknym strzałem z woleja podwyższył wynik meczu.

Śląsk w tym meczu nie pokazał właściwie nic. Było mnóstwo niedokładności i błędów. Świetni w poprzednich meczach Waldemar Sobota, Christian Diaz i Vuk Sotirović byli zupełnie niewidoczni. Pozostaje wierzyć, że była to chwilowa niedyspozycja, a nie rzeczywisty obraz możliwości wrocławskiego zespołu.

Lechia Gdańsk - Śląsk Wrocław 2:0 (1:0)
Wiśniewski 40', Buzała 62'

Lechia Gdańsk: Paweł Kapsa - Deleu, Krzysztof Bąk, Hubert Wołąkiewicz, Vytautas Andriuskevicius - Łukasz Surma, Marko Bajić (83. Marcin Pietrowski), Paweł Nowak - Piotr Wiśniewski (73. Ivans Lukjanovs), Paweł Buzała (88. Tomasz Dawidowski), Abdou Traore.

Śląsk Wrocław: Marian Kelemen - Piotr Celeban, Amir Spahić, Jarosław Fojut, Mariusz Pawelec - Waldemar Sobota, Przemysław Kaźmierczak, Sebastian Mila, Piotr Ćwielong (60. Marek Gancarczyk) - Vuk Sotirović, Cristian Omar Diaz (70. Łukasz Madej).

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama