Pacjenci kontra lekarze. Czy warto?

Elżbieta Osowicz | Utworzono: 2013-02-21 08:01 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

fot. archiwum prw.pl

Przybywa też miejsc, gdzie poszkodowani mogą szukać pomocy. W ubiegłym roku ponad pół tysiąca listów trafiło do NFZ-u, najczęściej chorzy narzekali na długie kolejki.

300 skarg dotarło do Dolnośląskiej Izby Lekarskiej. Jak powiedział nam Paweł Wróblewski z DIL, większość skarg odrzucono jako bezpodstawne.



Najbardziej zdesperowani decydują się na drogę sądową. Według mecanas Justyny Flankowskiej do jej kancelarii trafiają bardzo poważne sprawy.



Coraz częściej Dolnoślązacy korzystają też z pomocy komisji do orzekania o zdarzeniach medycznych przy wojewodzie. W ubiegłym roku było 30 skarg, tylko w styczniu tego roku jest już 11 nowych.

Kiedy skarga ma sens? Gdzie szukać pomocy?

Co na swoje usprawiedliwienie mają lekarze?

Posłuchaj:

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Płacący składki na NFZ
2013-02-21 17:55:21
z adresu IP: (46.113.xxx.xxx)
Ocena: 0
Tak Marcus ja też miałem takie odczucie tyle, że przemoc niczego nie zmieni dopóki tacy pseudorzeźnicy będą pracowali w służbie zdrowia. Z zachowania lekarzy wynika, że mamy samych psychiatrów bo testują takimi tekstami naszą cierpliwość i tu jest chęć zarobku, ale ze strony lekarza bo jak go pacniesz do Cię poda do sądu. Takie są realia w naszej służbie zdrowia, zyj szybko umieraj młodo
~Płacący składki na NFZ
2013-02-21 17:37:10
z adresu IP: (46.113.xxx.xxx)
Ocena: 0
Ty betonie chęć rozładowania emocji? chęć dodatkowego zarobku? pomyśl co mówisz dzieci potrzebują pomocy, której im się odmawia i Ty powiesz że rodzice chcą się wzbogacać na chorobie własnych dzieci? Większego idiotyzmu jeszcze nie słyszałem gdybym nie był jednym z rodziców takiego dziecka, które potrzebuje pomocy to pewnie bym się uśmiał i pomyślał, że pracujesz jako kabareciarz.
~Pacjent
2013-02-21 16:22:37
z adresu IP: (37.128.xxx.xxx)
Ocena: 0
Pan Paweł Wróblewski powiedział, że nie zdarzyło mu się spotkać ze złym traktowaniem ze strony lekarzy. Gratuluję poczucia humoru. Niech spróbuje skorzystać z porady lekarskiej incognito, wówczas jego odczucia będą bardziej wiarygodne. Już wyobrażam sobie jak czeka na lekarza spóźniającego się do pracy, jak zapisuje się na wizytę do specjalisty z rocznym wyprzedzeniem, a później spotyka się z ignorancją lekarza, który wypełnia kartotekę i bazgroli receptę, zaś pacjenta zdawkowo informuje, że np.... nie umrze tylko ogłuchnie!
~Markus
2013-02-21 15:46:40
z adresu IP: (65.49.xxx.xxx)
Ocena: 0
O kurcze... Jak ja bym usłyszał, że nie ma strachu bo moje dziecko się nie udusi tylko co najwyżej ogłuchnie to... Tylko rękoczyny przychodzą mi do głowy. Zdrapywac by go trzeba było ze sciany. Problem miałbym z kobietą i tu wchodzi w grę uszkodzenie mienia własnie. Ja się ludziom nie dziwie. Bezsilni wobec weterynarzy(bo trudno ich nazwac lekarzami), bezradni wobec NFZ(czlowiek placi a nic nie moze uzyskac...pomocy nie moze uzyskac:/), bezradni wobec swoich dolegliwosci... Masakra. To tylko w paszcze dac
Reklama