Pada. Odwołany festiwal. Czy grożą nam podtopienia?

Agnieszka Szymkiewicz, Bartosz Wiśniewski | Utworzono: 2010-06-02 11:43 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

(Fot. Mirosław Ostrowski / Radio Wrocław)

Godz. 19.00 - Nysa Kłodzka wylała na jedną z lokalnych dróg - domy na razie nie są zagrożone. Mieszkańcy Krosnowic w gminie Kłodzko szykują się na ciężką noc. Poziom Nysy Kłodzkiej wciąż rośnie, woda wylała na lokalną drogę.

Mieszkańcy kilkunastu domów najbliżej rzeki przenieśli meble na wyższe piętra, zabezpieczyli workami z piaskiem wejścia i okna piwniczne. Wójt Ryszard Niebieszczański zapewnia, że paniki nie ma, bo Krosnowice systematycznie są zalewane i ludzie potrafią ocenić sytuację. Nysa w tym miejscu osiągnęła 311 cm - to 91 cm ponad stan alarmowy.

Poziomy alarmowe przekroczone są także w Kłodzku - o 20 cm - i w Żelaźnie na Białej Lądeckiej o 11 cm. Stany ostrzegawcze przekroczone są w sześciu miejscach. Na razie deszcz pada nieco słabiej, ale służby przez całą noc będą w stanie gotowości przeciwpowodziowej.

Harcerze apelują do mieszkańców Wałbrzycha: pomóżmy dzieciom, których domy dotknęła powódź. Utworzone zostało specjalne konto bankowe, na które można wpłacać pieniądze na rzecz powodzian. Zostaną one w całości przeznaczone na wyjazd dzieci do bazy harcerskiej w Wilczu. Numer konta znajduje się na stronie internetowej wałbrzyskich harcerzy.

Alarm powodziowy w gminie Prudnik na Opolszczyźnie. Podtopione zostały tam dwie wioski. Najgorsza sytuacja panuje w Szybowicach. Rozlał się tam potok przepływający przez środek wioski. W kilku miejscach zalał drogę i gospodarstwa.

Godz. 18.00 - Wójt gminy Kłodzko ogłosił alarm powodziowy. Stany alarmowe przekroczone są już w samym Kłodzku, a także w Żelaźnie i Krosnowicach.

Nie ma informacji o podtopieniach, ale mieszkańcy Krosnowic przenoszą meble na wyższe piętra. Do wylania rzeki brakuje tam już mniej niż pół metra.

Rzeka Bóbr w Pilchowicach i rzeka Kamienna w gminie Stara Kamienica osiągnęły stan ostrzegawczy. Także Kwisa i Kaczawa szybko przybierają. Żadna z rzek w regionie jeleniogórskim nie wylewa.

Godz. 17.00 - Dosłownie z każdą minutą rośnie poziom wody w Nysie Kłodzkiej i Białej Lądeckiej. Część mieszkańców Krosnowic przenosi meble na wyższe piętra.

Właśnie w Krosnowicach poziom rzeki jest najwyższy i osiągnął już prawie 3 metry. To 80 cm ponad stan alarmowy. Do przelania wody z koryta brakuje 40-50 cm. Wójt gminy Kłodzko ogłosił alarm powodziowy. Stany alarmowe Nysa Kłodzka przekroczyła także w Kłodzku, a Biała Lądecka w Żelaźnie.

Stany ostrzegawcze odnotowano w pięciu innych miejscach. Nie ma informacji o podtopieniach. Wszystkie służby są w stanie gotowości i trwa stałe monitorowanie rzek. Deszcz pada nieustannie, choć nieco słabiej niż przed południem. Najintensywniej znów w Stroniu Śląskim.

W samym Kłodzku do stanu alarmowego brakuje 10 cm. Brzmi groźnie, ale nie ma w tej chwili podstaw do niepokoju - uspokaja powiatowy sztab zarządzania kryzysowego. Rzeki płyną w korytach i do poziomów osiąganych choćby przed rokiem wiele brakuje.

Większy problem był ze studzienkami burzowymi. Pozatykały się w Kłodzku przy ulicach Słowackiego, Chełmońskiego i Korczaka. Na tej ostatniej jest dodatkowo uszkodzony kolektor, co spowodowało częsciowe zalanie ulicy. Jednak nigdzie nie byli potrzebni strażacy. Na wszelki wypadek mieszkańcom służby miejskie rozdały 3 tysiące worów z piaskiem.

Godz. 15.00 - Wojewódzki sztab kryzysowy podkreśla, że w tej chwili najważniejsze zadanie to wzmacnianie wałów. - Dotyczy to zwłaszcza powiatów nadodrzańskich - tłumaczy Józef Rzemień z wojewódzkiego centrum zarządzania kryzysowego. Posłuchaj (wszystkie nagrania - Radio Wrocław):

Strażacy i więźniowie pracują na wałach we Wrocławiu. - Musimy wzmocnić zwłaszcza umocnienia na Kozanowie i Bartoszowicach - podkreśla wiceprezydent miasta Wojciech Adamski. Posłuchaj:

Posłuchaj relacji z Kozanowa:

Pod specjalnym nadzorem we Wrocławiu jest m.in. oczyszczalnia na Janówku i stary port na Popowicach. Tam podczas poprzedniej fali woda uszkodziła kolektor ściekowy i woda lała się do miasta.

Godz. 13.00 - 50 litrów na metr kwadratowy - tyle wody spadło w nocy w Czechach w dorzeczu Górnej Odry. To niestety nie jest dobra wiadomość dla Dolnego Śląska, który musi się szykować na drugą falę powodziową. Ryszard Kosierb z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej podkreśla, że sytuacja w Czechach przełoży się na nasz region. Posłuchaj (wszystkie nagrania - Radio Wrocław):

Na drugą falę szykuje się Wrocław. Trwa ustawianie tymczasowego wału na Kozanowie. Pod szczególną opieką znajduje się ul. Celtycka, gdzie powstanie umocnienie na długości jednego kilometra. Trwa też walka o zabezpieczenie oczyszczalni ścieków na Janówku - mówi wiceprezydent Wrocławia Wojciech Adamski. Posłuchaj:

Druga fala ma pojawić się na Dolnym Śląsku prawdopodobnie w weekend. Będzie niższa od tej, która przeszła przez region, ale - jak podkreślają służby - równie niebezpieczna.

Wszystkie dolnośląskie obwałowania pozostają pod szczególnym nadzorem. Dodatkowo ofoliowany zostanie wał na odcinku Kotowice - Siedlce. Tam umocnienia są już w opłakanym stanie. Strażacy i żołnierze pracują też na wrocławskich Bartoszowicach, gdzie podczas poprzedniej fali doszło do niewielkiej wyrwy w umocnieniach.

Trzy tysiące worków rozdały dziś mieszkańcom władze Kłodzka. W mieście mocno leje deszcz. Woda wybija jednak tylko ze studzienek burzowych, m.in. przy ulicach Chełmońskiego, Korczaka i Słowackiego. W Stroniu Śląskim opady są już mniejsze.

Godz. 12.00 - Na podstawie decyzji wojewody dolnośląskiego, od godz. 6.00 w dziesięciu powiatach obowiązują alarmy przeciwpowodziowe, a w dziewiętnastu - pogotowie przeciwpowodziowe (m.in. w powiatach kłodzkim, ząbkowickim, lubańskim, czy jeleniogórskim).

Stany alarmowe na Dolnym Śląsku są przekroczone w dwunastu miejscach. Najgorzej jest na Odrze, której wysoki poziom utrzymuje się w Oławie, w Brzegu, Ścinawie, Malczycach i Głogowie. Stany alarmowe są także przekroczone m.in. na Bystrzycy w Lubachowie i Mietkowie.

Wszystkie zbiorniki retencyjne w regionie są przygotowywane na przyjęcie kolejnej fali kulminacyjnej. Zbiornik w Zagórzu Śląskim jest gotowy na przyjęcie 2 mln metrów sześciennych wody, w Dobromierzu zapas to prawie 4 mln metrów.

W związku z trwającym stanem zagrożenia powodziowego oraz nieustabilizowaną sytuacją pogodową organizatorzy, w porozumieniu ze służbami porządkowymi Wrocławia, podjęli decyzję o odwołaniu festiwalu wROCK for Freedom. Festiwal był zaplanowany na 4 i 5 czerwca na wrocławskiej Wyspie Słodowej. Zakupione bilety i karnety można zwracać w punktach ich nabycia.

Umacniane są wały we Wrocławiu i okolicach. Dodatkowe siły skierowano do Kotowic i Siedlec. Tam wały są przesiąknięte i nie wiadomo, jaki napór wody wytrzymają.

Umacnianie zabezpieczeń trwa na wrocławskich Bartoszowicach. Trudna sytuacja jest na Kozanowie przy ul. Celtyckiej - wał musi być zafoliowany na długości kilometra. Oczyszczalnia ścieków na wrocławskim Janówku, a także zakład uzdatniania na Grobli są pod specjalnym nadzorem. Na Janówku zamontowano dodatkowy agregat na wypadek, gdyby zabrakło prądu.

Padający od rana deszcz nie zagraża w tej chwili żadnej miejscowości w Kotlinie Kłodzkiej. Zmiany poziomu wody są stale monitorowane przez Lokalny System Ostrzegania Powodziowego. W stanie gotowości są wszystkie służby w powiecie kłodzkim. Jak zapewnia wydział zarządzania kryzysowego w starostwie, nigdzie nie doszło nawet do lokalnego wylania rzek.

Tutaj można śledzić pomiary stanu rzek w całej Kotlinie Kłodzkiej.

Coraz intensywniej pada w okolicach Stronia Śląskiego. Opady już przekraczają poziom 10 mm na metr kw., podnosi się poziom wody w rzekach Biała Lądecka i Nysa Kłodzka.

Stany ostrzegawcze są przekroczone w trzech miejscach - w Stroniu o 13 cm, w Lądku Zdroju o 1 cm i o 5 cm w Krosnowicach. Jak zapewnia burmistrz Stronia Śląskiego, na razie nigdzie nie doszło do zalania ulic. Studzienki burzowe bez problemu odbierają wodę.

Na wszystkich rzekach i potokach w regionie wałbrzyskim utrzymuje się niski poziom wody. Na duże opady przygotowane są zbiorniki retencyjne.

50 lodówko-zamrażarek i ponad 70 ton paszy kupi dla powodzian z gminy Słubice powiat dzierżoniowski. Z budżetu na ten cel wygospodarowano 100 tys. zł.

Gmina Słubice została zalana niemal w 100 proc. Starosta dzierżoniowski wyjaśnia, że właśnie o paszę i urządzenia AGD prosił tamtejszy wójt. Dary zostaną zawiezione do rolników i mieszkańców na początku przyszłego tygodnia.

REKLAMA
Dźwięki
2.06.2010. Czy Dolnemu Śląskowi grozi powódź? Mówi Ryszard Kosierb z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Nagranie Radia Wrocław
2.06.2010. Czy Dolnemu Śląskowi grozi powódź? Mówi Wojciech Adamski, wiceprezydent Wrocławia. Nagranie Radia Wrocław
2.06.2010. Czy Dolnemu Śląskowi grozi powódź? Mówi Józef Rzemień z wojewódzkiego centrum zarządzania kryzysowego. Nagranie Radia Wrocław
2.06.2010. Czy Dolnemu Śląskowi grozi powódź? O umacnianiu wałów we Wrocławiu mówi Wojciech Adamski, wiceprezydent Wrocławia. Nagranie Radia Wrocław
2.06.2010. Czy Dolnemu Śląskowi grozi powódź? Relacja Radia Wrocław z wrocławskiego Kozanowa

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama