Meldunku na koczowisku nie będzie

Elżbieta Osowicz | Utworzono: 2013-04-25 16:06 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

fot. prw.pl

Romskie dziecko urodzone na początku marca w Akademickim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu nie trafi na koczowisko, gdzie mieszka jego matka.

Sąd rodzinny zdecydował, że chłopiec po zakończonym leczeniu ma być przekazany do domu małego dziecka. Na razie jednak nie wiadomo, jak długo jeszcze noworodek pozostanie w inkubatorze.

- Jego stan jest nadal ciężki - mówi Radiu Wrocław rzeczniczka szpitala Agnieszka Czajkowska. Chłopiec ma już prawie dwa miesiące, ale waży dopiero 1,5 kilograma. Lekarze walczą o jego życie.

Nadal nie wiadomo też, kto zapłaci za leczenie noworodka. Matka dziecka nie była ubezpieczona w Polsce. Szpital zwrócił się o informacje na jej temat do ambasady Rumunii. Trwa wymiana pism.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Zbrozło
2013-04-27 19:04:21
z adresu IP: (90.156.xxx.xxx)
Ocena: -1
Pewnie matka nieletnia .Nomada niech płaci.
~roy
2013-04-25 22:45:59
z adresu IP: (37.47.xxx.xxx)
Ocena: -1
niech zapłaci Amnesty albo Nomada albo najlepiej jeszcze inne lewackjie ścierwa
Reklama