Zgodnie z planem Turowa

Michał Hamburger | Utworzono: 2013-05-12 08:44 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

fot. Jacek Rydecki

Koszykarze PGE Turowa wykorzystali atut własnego parkietu. Zgorzelczanie w inauguracyjnym meczu półfinału play-off pokonali Anwil Włocławek 79:68 i w serii do trzech wygranych objęli prowadzenie. Kolejny mecz w poniedziałek także w Zgorzelcu.

Turów zrobił swoje. Choć jest zdecydowanym faworytem serii, wszyscy w klubie ze Zgorzelca zdają sobie sprawę, że awans do finału łatwo nie przyjdzie. Anwil udowodnił, że będzie walczyć do końca. Choć wystąpił bez swojego lidera Krzysztofa Szubargi momentami imponował i jeszcze w czwartej kwarcie miał szansę na końcowy sukces.

Rozpoczęło się systemem kosz, za kosz. Najpierw punkty zdobywali jedni, potem szybko do wyrównania doprowadzali drudzy. Po pierwszej kwarcie Turów prowadził zaledwie jednym punktem. Gdy już gospodarze oswoili się z parkietem, rywalem i atmosferą półfinału włączyli w drugiej ćwiartce swoją najgroźniejszą broń - żelazną defensywę. Na efekt takiej gry nie trzeba było długo czekać. Turów uzyskał wyraźną przewagę i po pierwszej połowie prowadził 12 punktami.

Po dwóch skutecznych akcjach po przerwie gospodarze doprowadzili do stanu 47:31, ale Anwil się nie poddał. Zmniejszył nieco dystans za sprawą przede wszystkim Nicoli Jovanovicia. Przewaga Turowa po 30 minutach wydawała się bardzo bezpieczna, bowiem wynosiła 10 oczek.

Początek ostatniej odsłony spokój na trybunach nieco zakłócił. To goście w tym fragmencie byli lepsi. W piątej minucie czwartej kwarty zgorzelczanie prowadzili ledwie 63:58, chwilę później było tylko 66:63. Ciężar na swoje barki wziął wtedy Russel Robinson, który trafił za trzy, Anwil odpowiedział jeszcze punktami Weedena, ale od tego momentu serią 10 kolejnych zdobytych punktów popisali się zgorzelczanie i ostatecznie pewnie triumfowali.

Bardzo dobre zawody w barwach Turowa rozegrał Ivan Opacak. Chorwat w tym sezonie przyzwyczaił nas do tego, że przeciwko Anwilowi gra wybitne zawody.
Tym razem zdobył 19 punktów. Świetnie grę zespołu Miodraga Rajkovicia kreował natomiast Robinson. Amerykanin uzyskał 15 punktów, ale co w tym wypadku ważniejsze, popisał się też 9 asystami.

Turów w serii do trzech wygranych prowadzi 1:0. Drugie starcie półfinału play-off TBL w poniedziałek o 18 także w Zgorzelcu.

PGE Turów Zgorzelec - Anwil Włocławek 79:68 (21:20, 22:11, 17:19, 19:18).

Stan rywalizacji play off (do trzech zwycięstw) 1-0 dla PGE. Kolejny mecz odbędzie się w poniedziałek w Zgorzelcu.

Punkty:

PGE Turów Zgorzelec - Ivan Opacak 19, Russell Robinson 15, Michał Chyliński 13, Ivan Zigeranovic 12, Aaron Cel 6, Djordje Micic 5, David Jackson 5, Damian Kulig 4, Piotr Stelmach 0, Wojciech Leszczyński 0.

Anwil Włocławek - Marcus Ginyard 14, Ruben Boykin 11, Seid Hajric 11, Nicola Jovanovic 9, Tony Weeden 8, Przemysław Frasunkiewicz 8, Nicola Vasojevic 5, Arvydas Eitutavicius 2, Michał Sokołowski 0, Mateusz Bartosz 0.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~na mistrza
2013-05-12 11:05:15
z adresu IP: (89.73.xxx.xxx)
Ocena: 0
idziemy, idziemy
Reklama