Stawy Milickie: Nie będzie odwołania

| Utworzono: 2013-05-28 14:42 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

fot. prw.pl

Rada nadzorcza nie zgodziła się pozbawić stanowiska prezesa zarządu Stawów Milickich Sławomira Mazurka. A tego domagało się Centralne Biuro Antykorupcyjne.

Funkcjonariusze CBA badali, czy szef spółki należącej do zarządu województwa nie naruszył ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne.

Chodzi o to, że Sławomir Mazurek oprócz tego, że jest szefem Stawów Milickich, był też Prezesem Zarządu Stowarzyszenia Unia Przedsiębiorców Dolnego Śląska.

Według CBA  tak być nie powinno i domagali się odwołania Mazurka ze stanowiska. Jednak rada nadzorcza samorządowej spółki, nie zgodziła się na to. - Zdaniem prawników nie doszło do złamania ustawy. Mazurek jako prezes unii przedsiębiorców pracował społecznie, a poza tym unia nie prowadzi działalności komercyjnej. Jest stowarzyszeniem - mówi Justyna Kosturkiewicz, szefowa wydziału nadzoru właścicielskiego.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Zuzka, to Ty?
2013-05-29 14:09:22
z adresu IP: (78.9.xxx.xxx)
Ocena: 0
Widać, że Zuzka od wieży ciśnień nawet tu się odnalazła :)
~XXX
2013-05-29 11:10:32
z adresu IP: (83.4.xxx.xxx)
Ocena: 1
2 tysiace za pół etatu to dla Mazurka z pewnością jest praca społeczna. Dziwne jest też to, że wystawianie przez Stowarzyszenie UPDŚ faktur zupełnie nie oznacza, że prowadzą działalność komercyjną
~Zdziwiony
2013-05-29 08:44:00
z adresu IP: (78.8.xxx.xxx)
Ocena: 1
Hmmm, zastanawiające, "pracował społecznie"... a w ogólnie dostępnym zeznaniu majątkowym (strona www Urzędu Marszałkowskiego) oświadczył w pkt. VIII pt. "Inne dochody osiągane z tytułu zatrudnienia lub innej działalności zarobkowej" ile to "społecznie" kosztuje...
Reklama