DRJ: Bitwa Żmigrodzka

Martyna Czerwińska | Utworzono: 2013-06-02 16:26 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

fot. Karol Czapski

Ryk bojowych pojazdów,kłęby dymu, huk armat, efekty pirotechniczne i... ogromne emocje - tak można podsumować Trzecią Bitwę Żmigrodzką.

Tym razem blisko 200 rekonstruktorów zainscenizowało działania wojenne, które w 1940 roku rozgrywały się we Francji. Po dramatycznym i zaciętym starciu przy Zespole Pałacowo-Parkowym niemieccy żołnierze pokonali wojska alianckie i przeprawili się przez rzekę Barycz. Hałas był tak wielki, że można było się poczuć jak na prawdziwym polu bitwy. Akcji towarzyszył też fachowy komentarz, więc nawet najmłodsza publiczność doskonale wiedziała co dzieje się w danej  chwili. "To żywa, niepowtarzalna lekcja historii, tego nie da się nigdzie przeczytać" - mówił inicjator całego wydarzenia Tomasz Sztuk.  A jak się okazuje epizod francuski był odgrywany w takiej skali po raz pierwszy w Polsce.

Były też chwile grozy, kiedy ku zaskoczeniu widowni, tuż przed rozpoczęciem walki na rzece, na linii ognia pojawiły się dwa kajaki z przypadkowymi turystami. Na szczęście wszystko skończyło się happy endem, a publiczność nagrodziła "aktorów" gromkimi brawami. Organizatorzy oceniają, że rekonstrukcję obejrzała rekordowa jak dotąd liczba osób. W zeszłym roku było to blisko 2 tys. osób, a w tym już blisko 3 tysiące. Wszystko na żywo relacjonowało Radio Wrocław.

W inscenizacji wzięły udział najlepsze grupy rekonstrukcyjne w Polsce m.in. SH ErikaPGRH "Warta", SRH Infanterie Regiment 26, GRH Pionier 39. Uczestnicy imprezy mieli okazję nie tylko z nimi porozmawiać, ale także wsiąść do pojazdu bojowego, wziąć do ręki prawdziwą broń i przymierzyć wojskowy hełm.

Organizatorzy już zapowiadają kolejną edycję imprezy. Tym razem... ze szczęśliwym finałem dla polskich wojsk.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama