Postrzelił w głowę... 10-latkę

Andrzej Andrzejewski | Utworzono: 2013-06-13 11:53 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

fot. archiwum prw.pl

Niespełna 18-letni mieszkaniec Złotoryi strzelał z wiatrówki do dzieci na przydomowym podwórku. Trafił śrutem w głowę 10-letniej dziewczynki. Na szczęście rana nie zagraża życiu dziecka. Sprawca jest już w areszcie.

Trójka dziewczynek - dziesięcio, szecio i dwuletnia - bawiły się w piaskownicy, gdy nagle rozległ się suchy trzask. Najstarsza z koleżanek poczuła silny ból tuż nad okiem - pozostałe wezwały rodziców.

Po kilkunastu minutach lekarze ze złotoryjskiego szpitala ustalili, że rana powstała najprawdopodobniej po strzale z wiatrówki. Sprawą natychmiast zajęła się policja.

Funkcjonariusze ustalili, że w jednym z mieszkań sąsiadujących z podwórkiem znajduje się broń pneumatyczna. Ten trop okazał się właściwy.

Jeszcze wczoraj wieczorem policjanci mieli pewność, że sprawcą postrzału jest niespełna 18-letni sąsiad, który... właśnie uciekł z młodzieżowego ośrodka socjoterapii.

Udało się go już zatrzymać. Może mu grozić kara do 3 lat więzienia.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama