Piłkarska, transferowa gorączka

Robert Skrzyński | Utworzono: 2013-06-17 10:51 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

fot. archiwum prw.pl

Kupić, sprzedać, potargować się warto. Piłkarski świat ogarnął szał transferowy. Władze klubów chcąc pozyskać wymarzonych zawodników często długo z nimi negocjują a i tak nie zawsze rozmowy kończą się sukcesem. Czy w Polsce trudno zmienić klub - o tym były piłkarz Śląska Wrocław Remigiusz Jezierski.

 

Najdroższy transfery z polskiej ekstraklasy to przejście Adriana Mierzejewskiego z Polonii Warszawa do Trabzonsporu za ponad 5 milionów euro. Gdy kapitan Śląska Sebastian Mila przechodził w 2005 roku z Groclinu do Austrii Wiedeń zapłacono za niego 2 miliony euro.

Kiedyś było zupełnie inaczej. Wystarczył talon na samochód, przydział mieszkania czy też rozmowa przy alkoholu z rodzicami i wszystko było załatwione. Tak przez wiele lat dokonywano piłkarskich transferów.

 

- Teraz dzięki obecności menedżerów reprezentujących interesy piłkarzy wszystko się zmieniło - przyznaje dziennikarz sportowy Gazety Wyborczej Artur Brzozowski.

Najdroższy transfer w historii futbolu to przejście w 2009 roku Portugalczyka Cristiano Ronaldo z Manchesteru United do Realu Madryt za 93 miliony euro.

Posłuchaj:

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~tak myślę
2013-06-18 06:57:59
z adresu IP: (213.5.xxx.xxx)
Ocena: 0
Robota jak każda inna, tylko roboli jakby mniej to i cena wyższa. Statystyki nie kłamią, ze średniaków też można zbudować drużynę.
Reklama