Ruch Palikota stracił posłankę z regionu

Sylwia Jurgiel | Utworzono: 2013-06-20 13:27 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

Halina Szymiec-Raczyńska, fot. YT

Napisała, że m.in. "nie chce być członkiem klubu, który zapomniał o programie gospodarczym, a swój byt opiera o bezrozumny antyklerykalizm i sprowadzenie wolności obywatelskich do marszu konopi".

Oświadczenie z bloga posłanki:

Odchodzę z Ruchu Palikota. Od dzisiaj będę posłem niezależnym. Cztery miesiące temu apelowałam do kolegów o poważą dyskusję nad kierunkiem, w jakim Ruch Palikota ma podążać.

Bałam się, że fundamenty Ruchu, a więc liberalizm gospodarczy, neutralność światopoglądowa i wrażliwość społeczna zostaną zbanalizowane lub wręcz porzucone, a prace Klubu zdominuje walka o obecność w mediach. Za cenę śmieszności, arogancji i festyniarstwa.

To, co w Ruchu Palikota dobre dla większości klubowych kolegów przestało być ważne. Dla mnie nie przestało.

Nie chcę być członkiem Klubu, który zapomniał o programie gospodarczym, a swój byt opiera o bezrozumny antyklerykalizm i sprowadzenie wolności obywatelskich do marszu konopi. Idee światopoglądowej neutralności państwa oraz liberalizmu obyczajowego są mi bliskie, ale nie będę walczyć o nie językiem nienawiści.

Ruch Palikota stracił już Adama Kępińskiego, Bartłomieja Bodio, a ostatnio Artura Bramorę.

Odchodzę z Ruchu z dorobkiem dwóch autorskich ustaw – ustawy o edukacji seksualnej i ustawy in vitro oraz praktycznie zakończonym projektem reformy służby zdrowia. To pokaźny dorobek zważywszy na niecałe dwa lata mojej poselskiej pracy.

Podobnie jak Artur Bramora chcę pozostać posłem niezależnym. Kto wie, może grono posłów zainteresowanych pracą merytoryczną z czasem się powiększy. Po cichu na to liczę.

Dziękuję.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama