Siedem lat za śmierć na A4

| Utworzono: 2013-07-08 13:15 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

fot. archiwum prw.pl

Do zdarzenia doszło w styczniu 2012 r., kiedy za zjazdem na Oławę 30-letnia mieszkanka Wrocławia czekała na pomoc drogową.

Kierowca tira Mariusz B., który był pod wpływem narkotyków, zjechał na pas awaryjny i staranował auto osobowe. Kobieta zginęła.

Rodzina tragicznie zmarłej odwołała się od wyroku w sądzie rejonowym, gdzie oskarżony został skazany na 7 lat więzienia i zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Dzisiaj sąd apelacyjny utrzymał ten wyrok.

Matka ofiary Urszula Ropuszyńska-Hanuza, która jest oskarżycielem posiłkowym domagała się dla Mariusza B. maksynalnego wymiaru kary, czyli 12 lat za kratami:

A tak komentowała dzisiejszy wyrok sądu apelacyjnego: - Niech wszyscy w tym kraju wiedzą, że nie są bezpieczni na drodze:

Prokurator w ostatniej mowie domagał się 10 lat pozbawienia wolności  i dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów. Adwokat oskarżonego chciał złagodzenia zasądzonej wcześniej kary.

Oskarżony Mariusz B. był kierowcą zawodowym. Według prokuratury i sądu rejonowego (tę opinię podzielił sąd apelacyjny) w chwili wypadku był pod wpływem amfetaminy.Obrona Mariusza B. podważała te twierdzenia, podkreślając że narkotyk został zażyty już po wypadku. Jak mówił dziś w czasie rozprawy sędzia Krzysztof Głowacki, na korzyść oskarżonego działa to, że jechał z przepisową prędkością, jego pojazd był sprawny i nie złamał przepisów dotyczących czasu pracy.

Sędzia Krzysztof Głowacki w uzasadnieniu podkreślał, że kara jest wysoka i współmierna do winy. - Oskarżony nie jest mordercą - mówił sędzia:

Wyrok jest prawomocny, a skazany może starać się o wcześniejsze zwolnienie z więzienia.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Zygi
2013-07-09 14:02:05
z adresu IP: (156.17.xxx.xxx)
Ocena: -1
Państwo psuje się od głowy...u nas aż cuchnie.Coraz więcej będzie ludzi, odwołujących się, albo po prostu będą samosądy
~jjj
2013-07-09 10:27:46
z adresu IP: (83.26.xxx.xxx)
Ocena: 0
...szokuje mnie gdy jakiś sędziuś rozgrzesza zabójcę drogowego i mówi...wcześniej nikogo nie przejechal-jako okliczność łagodzącą...te zdeprawowana mentalność sędziów...to patologia sędziów....
~kora
2013-07-09 10:25:13
z adresu IP: (83.26.xxx.xxx)
Ocena: -1
...tak według polskich sędziów- zabijanie na drodze jest bezkarne....wystarczy że zabójca zrobi smutna minę9 przed sedziami i już...."nic się nie stało"... sedziowie są jak bobrzy wujaszkowie.....wymiar kary jest kpina z ludzi pokrzywdzonychpojeczeęć
~aaa.
2013-07-09 07:38:49
z adresu IP: (109.243.xxx.xxx)
Ocena: 0
Prawo jazdy jest kwitem na legalne zabijanie ludzi.
~Markus
2013-07-08 16:06:40
z adresu IP: (65.49.xxx.xxx)
Ocena: 0
Ale kpina!!! Jechal zgodnie z przepisami?! Znaczy pod wplywem srdokow odurzajacych jest zgodnie z przepisami... Auto bylo sprawne(?!) A co ma piernik do wiatraka? Kierowca NIE BYL sprawny. Niesprawne auto wlasnie powinno byc okolicznoscia lagodzaca a tak... Nie zlamal przepisow:D No, bo, przeciez zabojstwo to nie przestepstwo. Taki wyrok to mogl zapasc w wypadku staranowania samochodu BEZ ZADNEGO uszczerpku na zdrowiu dla kobiety. Tyle sie nam tlucze ze wsiadajac za kierownice pod wplywem jestesmy potencialnymi mordercami a tu taki psikus. Powinen byc wyrok jak za zabojstwo z premedytacja. Gdyby to na mnie trafilo i byloby to moje jedyne dziecko to osobiscie skrecilbym kark zabojcy mojego dziecka...
~epileptyczka
2013-07-08 13:25:38
z adresu IP: (89.70.xxx.xxx)
Ocena: 0
zastanawiam się dlaczego lekarze dają- pozwalają na wykonywanie L ?????????? PRZERAŻA MNIE TO policja nic z tym nie robi.
Reklama