Dzwon Grzesznika zabije na nowo?

Dariusz Wieczorkowski | Utworzono: 2013-07-17 10:35 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

fot. Wikipedia

Miał wysokość 180 cm, obwód 6,3 metra i grał ton H. Do jego rozkołysania potrzeba było ponad pół minuty pracy dzwonników.

Zamówienie na wykonanie dzwonu przyjął wrocławski mistrz ludwisarski Michael Wilde. Dzwon miał nosić imię Marii, ale okoliczności związane z jego odlaniem spowodowały, że został nazwany Dzwonem Grzesznika.

Przetrwał ponad pół tysiąclecia, z oblężeniem Festung Breslau włącznie. Jednak 17 maja 1945, już po zakończeniu działań wojennych, wybuch miny (lub – według innych informacji – zgromadzonej obok kościoła amunicji) spowodował zniszczenie wieży kościoła, zawalenie stropu i zniszczenie zabytkowego dzwonu.

W 1996 rada miasta Wrocławia podjęła decyzję o zrekonstruowaniu dzwonu na podstawie zachowanych rysunków, fotografii i nagrań dźwięku dzwonu. Inicjatywa ta na razie jednak nie doczekała się realizacji.

Legendę próbuje obecnie wskrzesić Towarzystwo Upiększania Miasta Wrocławia.

- Chcemy upamiętnić dzwon grzesznika i ponownie go odlać. To proces bardzo powolny. Potrzeba pieniędzy, ale wierzymy, że uda się ten projekt zrealizować - mówi Tomek Sielicki z TUMW.

REKLAMA
Reklama